Stowarzyszenie Handlu Win i Alkoholi podało, że w Wielkiej Brytanii sprzedaż whisky w gastronomii wzrosła o 20% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Na popularności zyskują też produkty premium. Z danych Nielsena wynika, że wielu konsumentów częściej niż kiedyś sięga po produkty droższe, w tym markowe butelki whisky. Coraz większą popularnością cieszą się również zakupy całych beczek whisky.

W zeszłym tygodniu podczas aukcji w Hong Kongu została sprzedana beczka Macallan’a z 1991 roku za ponad 1,9 mln dolarów hongkońskich (czyli ok. 770 tys. polskich złotych), co znacznie przewyższyło oczekiwania domu aukcyjnego. Tym samym został ustanowiony nowy rekord sprzedaży beczki whisky. Whisky ze sprzedanej beczki można rozlać do 490 butelek. Beczki z Whisky coraz częściej trafiają na aukcje. Można je także kupić poza tym systemem, za pośrednictwem firm specjalizujących się w inwestycjach w alkohole. Na całym świecie tylko dwie spółki oferują klientom taki produkt, w tym polska firma Stilnovisti.

Stilnovisti oferuje głównie młode beczki, które mają najlepszy potencjał wzrostowy. Ale zdarzają się klienci, którzy chcą zakupić beczki klikunastoletnie. Beczki coraz częściej trafiać będą na rynek aukcyjnych, ponieważ dają duże możliwości późniejszej odsprzedaży towaru z zyskiem.

Nie tylko rynek aukcyjnych się zmienia. Cała branża whisky systematycznie ewoluuje. Pernod Ricard planuje butelkować najlepiej sprzedające się marki whisky w Afryce, by zwiększyć swoją obecność na kontynencie. Z kolei Diageo oficjalnie przejmuje kontrolę nad United Spirits. Połączenie United Spirits i Diageo sprawi, że będą mieć ponad 30% całkowitego wolumenu dla whisky. Zakup ten całkowicie zmieni profil geograficzny Diageo na kluczowych rynkach, i zwiększy wpływy w ujęciu ilościowym na rynkach wschodzących. Zaskakuje też wzrost konsumpcji aromatyzowanych whisky.

Obecnie tylko kilka szkockich producentów złotego trunku ma w swojej ofercie aromatyzowane whisky, które na mocy przepisów UE, nie mogą być nazywane whisky. Smaki takie jak miód, jabłko, cynamon i wiśnia zdobyły już popularność wśród amerykańskich i kanadyjskich marek. Jednak konserwatywni producenci szkockiej, z ideą smakowych rozszerzeń marki muszą się jeszcze oswoić.

Tego rodzaju innowacje nie są odpowiednie dla wszystkich marek. Taki rodzaj trunku znajdzie swoich zwolenników, szczególnie wśród młodszych osób, które preferują delikatniejsze smaki.

Pierwszy smakowy alkohol na bazie whisky to miodowy Jack Daniel’s. Nowe smaki zaczął tworzyć też m.in. Dewar. Z kolei Chivas Brothers wprowadził Ballantine’s Brasil, o smaku limonki. Producent twierdzi, że smakowa whisky wpłynęła na wzrostu popularności marki i „nie będzie to krótkotrwała moda”. Sugeruje też, że może najnowszy produkt przekona osoby preferujące delikatniejsze smaki do klasycznej whisky.

Pomimo, iż wielu szkockim producentom tworzenie smakowych wariantów whisky, nie przypadło do gustu, to jednak potrafią oni doskonale wykorzystać narodową tradycję i sukcesywnie czerpać z tego profity.