Stołeczny Konserwator Zabytków i PKO Bank Polski prowadzą rozmowy w sprawie budynku Rotundy. W tym tygodniu  odbyło się pierwsze spotkanie i już planowane jest kolejne. Co zostało ustalone i czy wstrzymane prace ruszą?

– W tym tygodniu spotkaliśmy się ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków. W spotkaniu uczestniczył nasz projektant, który wygrał ten międzynarodowy konkurs na rewitalizację Rotundy. Wymieniliśmy swoje stanowiska, oceniliśmy jaki mamy stan dziś po wprowadzeniu decyzji o wstrzymaniu prac rozbiórkowych. Umówiliśmy się, że przeanalizujemy stan budynku opierając się na dokumentacji i tym co mamy dziś. Sprawdzimy w jakim stanie jest konstrukcja – mówi newsrm.tv Maciej Wyszoczarski, dyrektor Pionu  Sieci i Operacji PKO BP.

Strony ustaliły, że przeanalizują możliwości rozwiązania zaistniałej sytuacji. Po przeprowadzeniu analiz przez Bank i Konserwatora odbędzie się kolejne spotkanie w tej sprawie. Bank prowadzi projekt rewitalizacji Rotundy, ze względu na zły stan techniczny budynku. Projekt zakładał zachowanie dotychczasowego kształtu, wielkości i elementów charakterystycznych dla architektury modernizmu.

Przyszły tydzień przyniesie więcej informacji. Będziemy mogli powiedzieć co i w jaki sposób możemy zrobić – wyjaśnia Maciej Wyszoczarski.

W grudniu 2014 roku Bank złożył wniosek do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy o wydanie pozwolenia na budowę wraz z rozbiórką istniejącego budynku. 1 lutego 2016 roku Urząd Miasta wydał pozwolenie na budowę wraz z rozbiórką Rotundy. 16 marca do PKO Banku Polskiego wpłynęła decyzja nakazująca wstrzymanie wszystkich prac. Obecnie trwają prace zabezpieczające inwestycję.

Efekt może być takie, że budynek w samym centrum stolicy będzie „straszył” dłużej niż planowano. Jak pokazują przykłady innych inwestycji, w takich sytuacjach spory prawne potrafią trwać kilka lat. Do tego trzeba doliczyć czas na nowy projekt, formalności związane z pozwoleniem na budowę a później realizację inwestycji.  W sumie może się okazać, że nowa Rotunda pojawi się za 10 lat. A przecież Rotunda PKO Banku Polskiego przez pół wieku istnienia, trwale wrosła w tkankę miejską, stając się jednym z najbardziej charakterystycznych symboli stolicy i ulubionych miejsc spotkań warszawiaków.