Najbliższych kilka miesięcy to okres prawdziwych testów dla całej branży grzewczej. Po drugim kwartale unijna Dyrektywa ErP zacznie zbierać pierwsze żniwa. Jak to wpłynie na branżę kominową? Jakie trendy, nie tylko stricte branżowe, będą miały wpływ na jej rozwój? O opinie poprosiliśmy także specjalistów z segmentu kominów stalowych.

Ogólnoeuropejski kontekst

Dyrektywa ErP (Energy related Products – z ang. produkty związane z energią), której celem jest wparcie unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego  w zakresie wdrażania projektów przyjaznych dla środowiska, swoje oddziaływanie na rynek zaprezentuje de facto za kilka miesięcy. Do tego czasu będzie bowiem można jeszcze sprzedawać już wyprodukowane urządzenia wykluczane z rynku przez wspomnianą regulację.

Branża: zmiany w branży grzewczej, walka ze smogiem, rynek renowacji i modernizacja

W ostatnim roku obserwowaliśmy dość niespokojne ruchy na rynku urządzeń grzewczych – zarówno po stronie producentów, jak i inwestorów. Produkujący starali się wyprzedać swoje stany magazynowe urządzeń, które nie będą już mogły być dystrybuowane, a kupujący korzystali z niższych cen. Niestety stworzyło to błędne koło – polski rynek „uzbroił się” w urządzenia o niższej jakości i sprawności. Niestety często wynika to z braku wiedzy dotyczącej efektywności i energooszczędności, gdzie liczona jest tylko cena zakupu urządzenia, a nie koszty jego eksploatacji. Z tego punktu widzenia, konieczność oznakowania urządzeń grzewczych na wzór sprzętów AGD jest korzystna, bo pomoże inwestorowi już na wstępie zweryfikować jakość urządzenia. Dyrektywa przeniosła jednak największe zmiany w zakresie dostępnych rozwiązań grzewczych – już od połowy 2015 roku z produkcji wycofano gazowe kotły olejowe z zamkniętą komorą spalania, olejowe kotły niekondensacyjne, gazowe niekondensacyjne  kotły jedno- i dwufunkcyjne z otwartą komorą spalania,  a także kotły o mocach od 70 kW do 400 kW – z uwagi na ich niski wskaźnik efektywności.

Nie do końca z nowej rzeczywistości cieszą się instalatorzy systemów grzewczych – od września ubiegłego roku na ich barkach spoczywa bowiem obowiązek sprawdzenia i oznaczania czy systemy grzewcze mają odpowiednie oznakowanie i zainstalowane są zgodnie ze swoją klasą efektywności.

Mimo przejściowych problemów, które już obserwujemy – brakiem wiedzy i znajomości nowych przepisów, ogólnym zamieszaniem, które zwykle towarzyszy tak diametralnym zmianom, z punktu widzenia rynku kierunek ten jest słuszny. Nowoczesne kotły kondensacyjne w połączeniu z najnowszymi systemami kominowymi znacznie wpływają na poprawę bezpieczeństwa i efektywności energetycznej. Będzie po prostu lepiej i taniej w eksploatacji.

Z zainteresowaniem warto przyglądać się także toczącej się debacie społecznej i działaniom władz krajowych oraz samorządowych w zakresie tzw. ustawy antysmogowej. Ten jakże ważki temat w praktyce dotyczy nas wszystkich – w wielu polskich miastach alerty smogowe są znacznie przekroczone, bywają takie dni, kiedy wręcz zaleca się pozostanie w domach. Pozostaje mieć nadzieję, że odpowiednie regulacje w tym zakresie poprawią stan rzeczy. Jeśli pojawią się dobre programy samorządowe dofinansowujące wymianę pieców na rozwiązania nowej generacji, zamiast nierealnych w wielu miejscach kraju zakazów palenia węglem – skorzystają na tym wszyscy.

Trzecim obszarem, który będzie nabierał coraz większego znaczenia, a który jest też związany z poprzednimi tematami, jest rynek renowacji i modernizacji. Domy wybudowane 15-20 lat temu pod względem budowlanym nadal są nierzadko w bardzo dobrym stanie. Odpowiednie ocieplenie, wymiana okien, odświeżenie elewacji sprawia, że stają się także ciepłe, energooszczędne i nie odbiegają estetyką od nowych budynków. Unowocześnienie kotłowni czy dostosowanie starego komina do nowych warunków pracy również nie musi być realizowane drogą kosztownej i skomplikowanej przebudowy. Rozwiązaniem tego problemu są bowiem elastyczne systemy kominowe, których popularność rośnie z roku na rok. Mogą być stosowane w starych, trudnodostępnych szachtach kominowych, także tych z uskokami i nieregularnościami.

O opinie dotyczące kierunków rozwoju branży kominowej z perspektywy działań handlowych oraz komunikacyjnych, zapytaliśmy przedstawicieli marki MK Systemy Kominowe.

Inwestycje: kompleksowość, bezpieczeństwo, zaangażowanie

Rok 2016 to dla nas rok, w którym promujemy nasze rozwiązania dla obiektów przemysłowych. Sprzyjająca koniunktura w branży budowlanej, oddech, którego cały rynek potrzebował po latach recesji, stworzył nowe możliwości inwestycyjne dla wielu firm. Dla nas to także szansa, by pokazać, że MK Systemy Kominowe to nie tylko produkcja. Obsługę dużych inwestycji w zakresie rozwiązań kominowych jesteśmy bowiem w stanie przeprowadzić od A do Z.

Holistyczne podejście do obsługi obiektu przemysłowego to niemal podstawowe wymaganie wielu inwestorów. Obecnie mało kto ma czas na drobiazgowe porównywanie ofert, weryfikację poszczególnych uczestników procesu. Inwestorzy oczekują, że ta sama firma dostarczy produkt, zamontuje, a w późniejszym etapie będzie go serwisować. To niweluje ryzyko błędów montażowych, niewielkiego doświadczenia w pracy z produktem czy nieumiejętnego konserwowania.

Takie możliwości stanowią naszą przewagę. Niewiele jest bowiem firm z branży kominowej zdolnych przygotować kompletną dokumentację techniczną, dobrać i zaprojektować odpowiedni komin, przeprowadzić stosowane obliczenia wytrzymałościowe,  w razie potrzeby zaprojektować konstrukcje wsporcze, a na końcu przywieźć te wszystkie elementy i je zamontować. Dzięki zaangażowanemu działowi technicznemu i R&D rozwiązania przez nas proponowane są spójne z aktualnymi normami oraz światowymi trendami.

 Marek Lis

Koordynator inwestycji

MK Systemy Kominowe

Komunikacja: słuchanie, edukowanie, bezpośredni kontakt

Od kilku lat obserwujemy ewolucję klienta, także tego z rynku instalacyjnego. Z biernych  konsumentów, mocno polegających na zadaniu instalatorów, wyrośli prosumenci – osoby, które chcą wiedzieć więcej o zastosowanych w swoich domach systemach. To skłoniło nas kilka lat temu do rozpoczęcia niełatwej drogi – edukowania końcowych użytkowników naszych systemów kominowych o ich właściwościach, sposobach konserwacji, powinnościach w zakresie kontroli. Uznaliśmy bowiem, że jest to nasz obowiązek, powinność wobec naszych klientów – także dystrybutorów, instalatorów oraz inwestorów. Wierzymy, że świadomy wybór zwiększa nie tylko satysfakcję z zakupu, ale i bezpieczeństwo. W 2016 roku kontynuujemy ten kierunek – chcemy mówić prosto, interesująco i konkretnie. Chcemy by w internecie pojawiało się coraz więcej treści, które powstają z potrzeby rynku – odpowiadają na pytania, na które nikt jeszcze nie zdecydował się odpowiedzieć.

Kiedy zakładaliśmy nasz fanpage na najpopularniejszym serwisie społecznościowym Facebook (o nazwie Mówimy o Kominach), nie spodziewaliśmy się, że uda nam się w tak hermetycznej tematyce zgromadzić takie audytorium. To świetne miejsce do bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami branży kominowej – do prowadzenia komunikacji z przymrużeniem oka, ale i poruszającej ważne społecznie i branżowo tematy. W tym roku chcemy  ten profil jeszcze bardziej zaktywizować.

Anna Rotkis-Dziadul

Dyrektor biura sprzedaży i marketingu

MK Systemy Kominowe