Gdy próbujemy prognozować giełdowe ceny złota, skupiamy się przede wszystkim na wskaźnikach ekonomicznych Stanów Zjednoczonych i warunkach geopolitycznych Europy. Fizyczny popyt tego kruszcu kształtowany jest jednak przez zupełnie inną część świata. Należy spojrzeć na Daleki Wschód.

– Kiedy chcemy spojrzeć na popyt na złoto powinniśmy zwrócić wzrok w stronę Chin oraz Indii. Daleki Wschód odpowiada za 80 proc. popytu na biżuterię, są to przede wszystkim Indie. Chiny natomiast w bardzo dużym stopniu kreują popyt banku centralnego i klientów indywidualnych – mówi newsrm.tv Paweł Drążek, wiceprezes Goldenmark S.A.

Pierwsze kwartały na rynku wschodnim charakteryzują się zawsze dużym obrotem na złocie fizycznym. W związku z tym bardzo istotne wydają się decyzje rządu indyjskiego, który wycofał z obiegu dwa najpopularniejsze banknoty.

– W ten sposób rząd indyjski zlikwidował 80 proc. gotówki będącej w obiegu – informuje Paweł Drążek – Hindusi zakładają konta, tak jak rząd tego chce. Z drugiej strony uciekają do złota. Rządowi hinduskiemu nie zależy na tym, by Hindusi uciekali do złota. W związku z tym wymyśla coraz to nowe podatki na złoto, tak by swoich obywateli zmusić do zakładania kont w banku. Zmusić obywateli do obiegu regulowanego. Będzie to miało bardzo duże znaczenie, szczególnie w najbliższych miesiącach. Bowiem pierwszy kwartał zawsze na rynku wschodnim , czyli w Indiach i Chinach, ma bardzo duży potencjał na złocie fizycznym.