Początki Heetch

Heetch to aplikacja mobilna, która kojarzy ze sobą młodych imprezowiczów, chcących sprawnie poruszać się po mieście nocą, z kierowcami, którzy pragną pokryć roczne koszty utrzymania swojego samochodu, poprzez jeżdżenie na platformie i poznawanie nowych, ciekawych ludzi. Już w styczniu (tego roku) Heetch wkroczył na scenę warszawskiego życia nocnego, aby poruszanie się po stolicy nocą stało się łatwiejsze i dostępne na każdą kieszeń. Jednak skąd ten pomysł, aby wpleść ideę sharing economy w krajobraz nocnych przejazdów po mieście? Jak to się wszystko zaczęło?

Otóż Heetch czerpie swoje początki w… muzyce elektronicznej.

Heetch1

Wszystko zaczęło się od grupy znajomych, którzy chcieli móc korzystać z pełni uroków elektronicznej sceny undergroundowej w Paryżu. Było to jednak mocno utrudnione z powodu ograniczonych możliwości poruszania się po Paryżu nocą. Jasne – jeśli mieszkasz w stosunkowo centralnej lokalizacji, to zawsze możesz skorzystać z nocnego autobusu, roweru miejskiego lub taksówki, jeśli tylko Twój portfel jest odpowiednio gruby… Sęk w tym, że w przypadku paryskiej aglomeracji, większość ludzi mieszka poza administracyjnymi granicami miasta, w tzw. banlieu (na przedmieściach), które są stosunkowo słabo skomunikowane z centrum nocną porą, a większość taksówek odmawia wykonania tak dalekiego przejazdu lub żąda za to bajońskich sum.

Stąd zrodził się Heetch – początkowo pomysł na wzajemne, „kumpelskie” wożenie się na imprezy wśród znajomych (fanów muzyki elektronicznej). Cały projekt wystartowała jesienią 2013 roku, za sprawą dwóch przyjaciół – Teddy Pellerin oraz Mathieu Jacob – którzy postanowili spróbować zwiększyć mobilność młodych Paryżan nocą. Teddy (CEO Heetch) wspomina:

Wszystko zaczęło się od zwykłych przyjacielskich przysług, na zasadzie – Ty mnie podwieziesz na dzisiejszą imprezę, ja Cię podwiozę na następną. Jednak szybko zauważyliśmy, że problem jest powszechny i dotyczy dużo większej ilości osób, niż początkowo zakładaliśmy – stąd decyzja, aby rozszerzyć pole działania najpierw na cały Paryż, a później na inne francuskie miasta (Lille i Lyon)”.

W tym momencie społeczność Heetch liczy ponad 300 tys. użytkowników, co opiera się głównie na imponującej adopcji usługi przez młodych Francuzów (często studentów). Nic też dziwnego, że założyciele zdecydowali się spróbować, czy podobny model sprawdziłby się za granicą. Tak też zrodził się pomysł ekspansji międzynarodowej, a pierwszym miastem wziętym na warsztat stała się… Warszawa.

Heetch2

Warszawa, jako pierwszy bastion Heetch poza Francją

Warszawa jest następnym Berlinem” – słyszeliśmy już to nie raz. Nie są to jednak słowa rzucone na wiatr, tak jest faktycznie. Jeśli przyjrzymy się temu uważniej, to zauważymy, iż dynamika z jaką w naszej stolicy pączkują nowe, modne miejsca jest niezwykle imponująca. Największy rozkwit przeżywają ostatnio knajpy i kawiarnie typu bio / eco / fusion, osady hipsterstwa, a także scena muzyki elektronicznej. Ta pozytywna dynamika została zauważona także przez duet założycielski. Jednak nie jest to jedyny powód, dla którego Heetch zawędrował do naszej stolicy.

Do tego dochodzi obecność odpowiedniej grupy docelowej. Warszawa, to w końcu prężne miasto studenckie, zasilane nie tylko napływem młodych ludzi z całej Polski, ale również wielu studentów zagranicznych (np. z programu ERASMUS). Do tego coraz częściej dochodzą młodzi ekspaci (emigracja w celu rozwoju kariery zawodowej), którzy również pragną zasmakować w warszawskim życiu nocnym” wtrąca CEO Heetch.

Co więcej, mamy tu do czynienia z dużą rozwlekłością topograficzną. Ciekawym jest, iż pomimo ponad 4-krotnie większej liczby mieszkańców, Paryż (obszar miejski) jest mniejszy niż Warszawa. Fakt, iż aglomeracja warszawska nie jest tak obudowana przedmieściami, aczkolwiek w jej bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się mnóstwo mniejszych miejscowości, z których mieszkańcy na co dzień dojeżdżają do stolicy – a bez samochodu jest to często karkołomne zadanie. Na koniec warto dodać, że w stolicy Francji funkcjonuje 14 linii metra, podczas gdy w Warszawie mamy zaledwie 2.

To wszystko sprawia, że nasza stolica wydaje się dysponować odpowiednim mikroklimatem pod takie projekty – tak też uważa się w Heetch, dlatego inicjatywa wystartowała pełną parą w styczniu tego roku.

Heetch3

Heetch to więcej niż transport – aktor nocnego życia

Jaki jest pomysł Heetch na podbicie serc nocnych Marków Warszawy?

„Bynajmniej nie chodzi tu o bycie zwyczajną opcją na nocne przejazdy (…). W grę wchodzi o wiele więcej – dobra impreza przy najlepszej muzyce. Heetch to społeczność imprezowiczów, amatorów uroków nocnego życia, dlatego też angażujemy się w wiele inicjatyw muzyczno-imprezowych, łącząc siły z wieloma klubami i miejscami nocnego kultu” tłumaczy Teddy Pellerin.

Temat Rzeka, Lost Pool, Klub 55, Nocny Market to zaledwie kilka przykładów współpracy. Ostatnio Heetch zawiązał partnerstwo z elektro mekką – Nową Jerozolimą, a pod koniec września weźmie udział przy współorganizacji legendarnego, warszawskiego techno święta – Instytutu.

Jak się rozwinie sytuacja, zobaczymy. Jedno jest pewne – Heetch to zdecydowanie interesująca opcja dla osób, które pragną aktywnie korzystać z uroków nocnego życia Warszawy bez jednoczesnego nadwyrężania swojego budżetu oraz być na bieżąco z tym, co dzieje się na mieście. A skoro sezon akademicki już w blokach startowych, to i najlepsze dopiero przed nami. Widzimy się na imprezie!