Dzisiejsze zakończenie posiedzenia FOMC, czyli ciała decydującego o kształcie polityki pieniężnej w USA, niekoniecznie musi być głównym punktem dnia. Odpowiadając na pytanie dlaczego nie należy oczekiwać niespodzianki, należy stwierdzić, że oczekiwania co do sposobu prowadzenia polityki pieniężnej w USA są dobrze zakotwiczone, przynajmniej w krótkim terminie. Wiemy, że program QE3, którego wartość obecnie wynosi 35 mld USD miesięcznie, ma być wygaszony do października. Od pięciu posiedzeń jest on sukcesywnie zmniejszany o 10 mld USD na każdym posiedzeniu i takiej decyzji należy spodziewać się też dziś – redukcji QE3 do poziomu 25 mld miesięcznie. To jest już jednak zdyskontowane i nie będzie negatywnie uderzać w giełdy. Dolar może się dalej umacniać, ale będzie to raczej spowodowane ogólnym dobrym sentymentem do dolara a słabszym do euro (konflikt na Ukrainie, sankcje nakładane na Rosję) oraz potencjalnie lepszymi danymi o dynamice amerykańskiego PKB w II kw. i raportem ADP, których publikacja też zaplanowana jest na środę.

W przypadku polityki pieniężnej w USA należy bardziej koncentrować się na ewentualnych podwyżkach stóp procentowych. Wątpliwe jednak, aby na kończącym się dziś posiedzeniu, po którym nie zaplanowano konferencji prasowej, nastąpiła jakakolwiek zmiana w komunikacie. Ewentualnej „strategii wyjścia” z niekonwencjonalnej polityki pieniężnej należy spodziewać się na wrześniowym posiedzeniu FOMC, na którym ujawnione zostaną najnowsze projekcje makroekonomiczne Fed oraz odbędzie się konferencja prasowa. Zwykle to właśnie posiedzenia kończące kwartał są bardziej istotne.

Zarządzający MM Prime TFI S.A.