Miejsce to radykalnie różni się od standardowej fabryki aut, bo przypomina bardziej warsztat dla samochodów wyścigowych. Sterylnie biała linia montażowa, od podłogi do sufitu, tworzy otoczenie, w którym skupienie się na pracy nie stanowi problemu.

Poziom rzemiosła, potrzebny do budowy LC, musi być najwyższych lotów. Stąd zaangażowano najlepszych. Takumi, odpowiedzialnych za budowę LFA, przydzielono teraz do konstruowania luksusowego coupe. Znani są z tego, że swoją pracą, wiedzą i umiejętnościami, wiernie odzwierciedlają japońską sztukę tworzenia doskonałej jakości przedmiotów. Ich doświadczenie jest szczególnie potrzebne przy tak nowatorskich rozwiązaniach, jak komponenty z włókna węglowego czy wszelkie elementy wykonywane i wykańczane ręcznie.

Każdy z Takumi spędza aż 20 minut nad egzemplarzem. Aż – bo biorąc pod uwagę, to, że maszyny mierzą czas indywidulanej pracy poświęcony jednemu modelowi raczej w sekundach niż w minutach, jest to niesamowicie dużo. Umiejętności ludzkiego oka, ucha, wyszkolonych dłoni, łączą się z precyzyjną siłą komputerów i innych urządzeń. To podejście wielokrotnej kontroli każdego procesu, spełnia rygorystyczne normy Lexusa.

Finalna kontrola jest przeprowadzana w szklanym pomieszczeniu, wypełnionym ledowymi świetlówkami. Pozwala to na wychwycenie wszelkich nieprawidłowości. Sprawdzane jest wszystko: farba, nadwozie, wnętrze i wszelkie funkcjonalności. Grubość ścian pomieszczenia, pozwala nawet na wychwycenie nieprawidłowości w dźwięku pracującego silnika. Najmniejsze odchylenia w hałasie i poziomie wibracji, nie mają prawa się zdarzyć. Samochód bowiem ma zapewnić klientowi prawdziwą przyjemność z jazdy, bez kompromisów dla jakości.

 

Źródło: http://blog.lexus.co.uk/motomachi-lexus-lc-factory/