W salonie toczy się większość życia rodziny, a więc musi być piękny i wygodny. Jak zaaranżować jego centralny punkt, aby każdy z domowników był zadowolony?

Niezależnie od tego, czy mieszkasz w bloku czy domu jednorodzinnym, salon zawsze będzie centralnym punktem mieszkania. To w salonie spędzamy najwięcej czasu w ciągu dnia, odpoczywamy, rozmawiamy i spotykamy się z najbliższymi. Ale co powinno być centralnym punktem samego salonu?

Na pierwszym planie: sofa skandynawska

Jeszcze do niedawna większość osób ustawiała swoje salony tak, by ich głównym punktem był telewizor. Na szczęście coraz częściej zdajemy sobie sprawę z tego, że choć przynosi on dawkę rozrywki, telewizor nie powinien zaprzątać całej naszej uwagi. Dlatego nowoczesne salony aranżuje się tak, by ich najważniejszym elementem była wygodna sofa. W jakim stylu? Oczywiście, najmodniejszym!

Mebel w stylu skandynawskim, będący idealnym połączeniem wygody i pięknego designu sprawdzi się w niemal każdym wnętrzu. Sofa skandynawska powinna być wykonana z trwałych materiałów, aby mogła służyć przez lata. Wybór koloru i materiału obiciowego to już kwestia gustu. Warto jednak wybrać kolor kontrastujący z pozostałymi elementami wystroju. W białym lub stonowanym wnętrzu bardzo dobrze będzie się prezentował mebel w stylu skandynawskim w intensywnym, żywym kolorze. Barwna „plama” przyciągnie wzrok, zachęci do korzystania z salonu i podkreśli jego wagę, szczególnie w dużych pomieszczeniach lub pokojach z aneksem kuchennym.

Miejsce dla każdego, czyli nie zapomnij o stolikach!

W dobrze zaaranżowanym salonie powinna się znaleźć nie jedna ława, ale większa ilość stolików, dopasowana do ilości i rozkładu miejsc siedzących. Jeśli więc w twoim salonie stoi sofa, dwa fotele i pufa dla gości, powinny być ustawione tak, by w zasięgu ręki z każdego z nich można było wygodnie odstawić kubek czy odłożyć książkę. Dzięki temu relaksu w salonie nie będzie zakłócała konieczność wychylania się czy nawet wstawania.

Do mebli w stylu skandynawskim bez problemu dobierzesz kilka małych stolików. Ten styl u swoich podstaw ma dbałość o wygodę, a co więcej, dba też o organizację przestrzeni. Dlatego prócz klasycznych ław i niskich stolików kawowych, możesz ustawić np. lekkie i przenośne kosze z pokrywą. Będą one jednocześnie schowkiem na poduszki czy koce, małym stolikiem przy fotelu, a w ostateczności – nawet dodatkowym siedziskiem. Dobrze sprawdzą się również małe bary na kółkach, czyli wózki z blatem, które możesz dowolnie przestawiać w zależności od tego, w którym miejscu są bardziej potrzebne. Dodatkowo taki stolik może robić za dodatkowy blat w kuchni, kiedy akurat nie używasz go w salonie!

Wydzielamy przestrzeń i ustawiamy meble w salonie

Po tym, jak masz już wybrane meble, czas na ich ustawienie. Dużo zależy od tego, jaki kształt i rozmiar ma twój salon, ale jest kilka złotych zasad, których warto się trzymać. Przede wszystkim zadbaj o to, by strefa relaksu była jasno wydzielona. Nie musisz od razu odgradzać jej ścianą, ale jeśli masz np. salon z aneksem kuchennym, ustaw sofę tyłem do niego. Dzięki temu sofa będzie naturalną przegrodą oddzielającą część jadalną od wypoczynkowej.

Innym sposobem jest sprytnie dobrany i ułożony dywan. Powinien być minimalnie takiej wielkości, by każdy mebel w salonie stał na nim przynajmniej dwiema nóżkami. Idealny zaś będzie duży dywan, zajmujący całą podłogę strefy relaksacyjnej – tak by meble stały w całości na nim. Jeśli wcześniej nie zdecydowałeś się na kolorową sofę skandynawską, możesz ubarwić salon właśnie dywanem. W ten sposób zyskasz żywszą aranżację salonu i nieobciążające go, jasne granice strefy wypoczynkowej. Pamiętaj tylko o jednym: brzegi dywanu koniecznie należy podkleić, by wchodząc do salonu nie zaczepiać o nie stopami!

Swoboda poruszania się – ciągi komunikacyjne

Ustawiając meble w wydzielonej strefie relaksacyjnej pamiętaj o zachowaniu tzw. ciągów komunikacyjnych. Pomiędzy meblami powinno być wystarczająco dużo przestrzeni, żeby z każdego miejsca salonu dało się łatwo dojść do wyjścia – bez kluczenia między fotelami i stolikami. Jeśli twój salon ma tylko jedno wejście, nie będzie to problemem. Ale jeśli jest przejściowy – np. prowadzi na taras czy balkon lub trzeba przez niego przejść idąc do kuchni – koniecznie sprawdź, czy nic nie stoi na drodze. Absolutnym minimum szerokości przejścia jest 0,5 metra, ale jeśli możesz sobie na to pozwolić zostaw go trochę więcej. Meble ustawione w większych odległościach od siebie dodają aranżacji lekkości.

Artykuł przygotowany we współpracy z:

ScandicSofa