Czasem wystarczy krótka chwila nieuwagi i niechciana plama na naszej bluzce gotowa! Kleksy z czekolady czy truskawek tylko brzmią słodko – w rzeczywistości są dość trudne do usunięcia. Niedawno obchodziliśmy Dzień Muffina i Dzień Budyniu. Jeśli także hucznie świętowaliście te dni i na waszych ubraniach pozostały po tym ślady, przedstawiamy krótki instruktaż, jak radzić sobie w sytuacji, gdy pyszny deser nieoczekiwanie znajdzie się na naszym obrusie czy ubraniu. W tej walce pomocne mogą okazać się sprawdzone już „babcine sposoby”, ale warto pamiętać, że w odsieczy są także nieustraszone i oszczędne sprzęty AGD – pralki.

Domowe sposoby – namocz, natrzyj, wypierz

Istnieje wiele metod wywabiania plam. Przy wyborze odpowiedniej należy wziąć pod uwagę typ naszej tkaniny, rodzaj plamy oraz jej „czas” – czy zabrudzenie jest świeże, czy może zdążyło już mocno „wgryźć się” w materiał. Oczywiście im wcześniej uda nam się usunąć plamę, tym lepiej i prościej. W tym celu można ją namoczyć, przepłukać wodą, a następnie wyprać w roztworze środka piorącego. Jeśli jednak plama jest już zaschnięta, potrzebne będzie nieco więcej trudu i wiedzy, żeby skutecznie się jej pozbyć.

  • Czekolada

Uwielbiają ją niemal wszyscy, jednak „czekoladowa” radość kończy się w chwili, gdy pyszny smakołyk spada nam na ulubioną koszulę. Niestety jest to dość trudny do wywabienia rodzaj zabrudzenia, ponieważ zawiera w sobie zarówno tłuszcz, jak i barwnik. Aby skutecznie ją usunąć należy zwilżyć tkaninę gliceryną, która „wyciągnie” barwnik z ubrania, a następnie spłukać ciepłą wodą. Innym sposobem jest także przetarcie miejsca roztworem ze spirytusu denaturowanego i wody.

  • Czerwone wino, czerwone owoce

Tego typu plamy możemy usunąć za pomocą soli. Należy obficie posypać materiał w zabrudzonym miejscu i trzeć aż do uzyskania zadowalających rezultatów. Sól trzeba wymieniać na nową do momentu, gdy przestanie zbierać kolor z plamy – następnie normalnie wyprać. W przypadku delikatnych tkanin (jak jedwab czy aksamit) przyda się mąka ziemniaczana i sok z cytryny. Taką mieszankę aplikujemy na zabrudzone miejsce. Jeśli natomiast plamy są już zaschnięte i utrwalone – pomocne będzie natarcie materiału alkoholem i wymoczenie go przez kilka godzin w maślance.

  • Śmietana, mleko, jajka

Słodkie plamy mogą powstać nie tylko w trakcie spożywania posiłku, ale także podczas jego przygotowywania. Przy samym miksowaniu masy na tiramisu czy sernik, bardzo łatwo zabrudzić pół kuchni i samego siebie. Pomocą przy zaschniętych jajkach czy mleku będzie zamoczenie plamy w zimnej wodzie. Koniecznie trzeba pamiętać, by nie zrobić tego przy użyciu gorącego płynu, ponieważ pod wpływem ciepła białko mogłoby ściąć się wewnątrz tkaniny i w ten sposób stałoby się bardzo trudne do usunięcia. Jeśli samo namoczenie nie wystarczy, można wyprać materiał w roztworze z płynu do mycia naczyń i zimnej wody.

Niezawodny sprzęt AGD

Jeśli jednak brak czasu nie pozwala nam, by samodzielnie usunąć plamy albo boimy się, że przy tej okazji (używając alkoholu, soli czy cytryny) zniszczymy tkaninę – z odsieczą przychodzi pralka automatyczna. Np. marka Hotpoint posiada linię innowacyjnych pralek, które radzą sobie z usuwaniem ponad 100 najtrudniejszych plam, bez konieczności stosowania wysokich temperatur. Dzięki temu, że temperatura wody w bębnie nie przekracza 20°C, możliwe jest także jednoczesne pranie ubrań kolorowych z białymi – bez ryzyka zafarbowania. Najnowsza linia pralek marki Hotpoint posiada także odznaczenie „Wool Hand Wash Safe” (np. model RZ 1047 W EU). To uznanie firmy Woolmark dla innowacji w praniu tkanin delikatnych. Dzięki „Wool Hand Wash Safe” włókna wełny nie skręcają się i pozostają zawsze w odpowiednim ułożeniu. To gwarancja idealnych efektów prania wełny, materiałów delikatnych (jak kaszmir) lub przeznaczonych wyłącznie do prania ręcznego. Dzięki energooszczędnej pralce Hotpoint w wysokiej klasie energetycznej A+++ mamy możliwość zaoszczędzenia do 40% energii. Wszystko za sprawą technologii Direct Injection, która pozwala prać w niskiej temperaturze oraz sprawia, że detergent zostaje przekształcony w specjalny mus o sile piorącej wyższej o 60% w porównaniu do standardowych pralek. Ponadto dzięki 10 różnym ruchom bębna (Digital Motion) włókna tkaniny są rozluźnione, a mus piorący może łatwiej przez nie przenikać i usuwać zabrudzenia. Dodatkowym i unikalnym ułatwieniem jest funkcja DRIVE ME, która prowadzi użytkownika przez opcje prania. Przy użyciu dedykowanego przycisku na panelu sterowniczym, wyświetla się podmenu, w którym należy dokonać podstawowych wyborów (kolor, rodzaj tkaniny, rodzaj zabrudzenia). Następnie urządzenia samo określi optymalny cykl prania w oparciu o dokonane wybory.

Więcej informacji na temat sprzętów marki Hotpoint można znaleźć na stronie: www.hotpoint.pl.