Dawniej takie zdanie, jak to, które umieszczono w tytule tego artykułu, nikogo nie dziwiło. Zadaniem ojca było wprowadzenie syna w męski świat. Wspólne wyprawy, polowania, noclegi w szałasach – były na porządku dziennym. Rozwijało charakter potomka, otwierało go na nowe przeżycia, budziło u niego nowe zainteresowania. Dziś takie zachowania należą niestety do rzadkości. Wielka szkoda, bo takie chwile są doskonałą okazją do pogłębienia więzi ze swoim dzieckiem.

 

Czas poświęcony dziecku nie jest nigdy czasem straconym

Wielu ojców niestety ma inne zdanie na ten temat. Na hasło „tato, chodź, pobaw się ze mną” reagują często maskowaną irytacją. Dla „świętego spokoju” idą potowarzyszyć swojemu dziecku w jakiejś tam zabawie, sami ukradkiem spoglądając na zegarek albo na ekran telewizora czy (o zgrozo) gry komputerowej, którą musieli przerwać.

 

Oczywiście, bardzo często powodem takiego stanu rzeczy jest przemęczenie. Teoretyczne osiem godzin pracy potrafi rozciągnąć się do liczb nawet dwucyfrowych. Wracając do domu, ojciec nie marzy więc o niczym innym jak o krótkiej chociaż chwili oddechu i odpoczynku.

 

Wspólne chwile to inwestycja na przyszłość

Tymczasem to, co dla nas jest zmarnowanym kwadransem, dla dziecka jest chwilą, na którą czekało z utęsknieniem przez cały dzień. Nie zdajemy sobie sprawy, jak jest to ważne dla naszego dziecka. Sam biję się w piersi, pisząc ten tekst z pozycji ojca-pracoholika. Od pewnego czasu zacząłem jednak wcielać w życie tę mądrość życiową, która mówi, że każda chwila spędzona z dzieckiem, nie jest czasem straconym, lecz wręcz przeciwnie – jest inwestycją na przyszłość.

 

Bo w przyszłości, która nadejdzie szybciej, niż myślimy, role diametralnie się odwrócą. To my będziemy zabiegać o uwagę naszych dzieci. Jeśli więc teraz nie mamy dla nich czasu, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że za naście czy dziesiąt lat – one „odwdzięczą się” nam tym samym. Smutna i gorzka perspektywa, prawda?

 

Wyjątkowy Dzień Ojca w Parku Rodzinka

Od czego zatem zacząć wspólne wyprawy z dzieckiem? Może od wizyty w Parku Rodzinka 24 czerwca (http://www.parkrodzinka.pl). Wtedy to, z okazji Dnia Ojca organizowany jest obóz miejski, czyli nocowanie w namiocie, które poprzedzi gra fabularna w poszukiwanie skarbu, wspólne ognisko, kino nocne i oczywiście nocleg. A rano – ojcowie wraz z synami zasiądą do wspólnego śniadania, a potem wezmą udział w rozgrywkach piłkarskich.

 

I mimo że pierwsza noc lata jest z natury rzeczy bardzo krótka, to z pewnością dla Twojego syna – będzie niezapomniana…

 

Uwaga: w namiot należy zaopatrzyć się samemu.

napispresi-w4nocowanie-w-rodzince-plakat-recovered