Wyjaśnienia południowoafrykańskich działaczy w sprawie korupcji FIFA rażą infantylizmem – ocenia Ewa Roterman, ekspert Grupy Gumułka ds. audytu wewnętrznego.

– Mój kraj nie przekazał pieniędzy na żadne łapówki, ani w inny nielegalny sposób nie próbował wpłynąć na to, aby otrzymać organizację mundialu – stwierdził podczas konferencji prasowej Minister Sportu RPA Fikile Mbalula w kontekście korupcyjnych zarzutów zgłoszonych ostatnio przez FIFA. – Przelaliśmy taką kwotę na konta FIFA, ale były on przeznaczone na legalny projekt związany z rozwojem piłki nożnej na Karaibach – dodawał. – Nie sprawdzaliśmy w jaki sposób fundusze zostały wykorzystane, to nie było w naszej kompetencji. Nie zrobiliśmy niczego złego, jeśli odpowiedzialne są za to inne osoby, niech przemówią – mówił Mbalula.

Tłumaczenia ministra Mbalula rażą infantylizmem – ocenia Ewa Roterman audytor wewnętrzny z Grupy Gumułka. Dobrym przykładem transparentności jest OB i WE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), międzynarodowa instytucja realizująca cele statutowe poprzez finansowanie otrzymywane od rządów państw europejskich. Grupa Gumułka aktualnie audytuje projekt dotyczący podniesienia kwalifikacji niezależnych obserwatorów wyborów i elekcji (LTO E-learning Courses Project), wsparty finansowo przez rząd Konfederacji Szwajcarskiej. Niespotykane jest aby donator środków nie zastrzegł weryfikacji prawidłowości ich wykorzystania – dodaje Ewa Roterman. Zaangażowanie niezależnego audytora jest standardem działania instytucji transparentnych, a zaniechanie tego wskazuje co najmniej na lekkomyślność i generuje ryzyko nieprawidłowego wykorzystania przyznanych środków.