Jeśli właśnie postanowiłeś oszczędzać, oznacza to, że znajdujesz się całkiem wysoko na drabinie finansowej samoświadomości, ponieważ wciąż zdecydowanie bardziej popularne jest wzięcie kolejnego kredytu, niż systematyczne odkładanie określonych kwot. Dlaczego jednak warto oszczędzać i jak zabrać się za to z głową?

Statystyczny Polak nie oszczędza. Jak wynika z ubiegłorocznych badań przeprowadzonych przez Związek Banków Polskich i TNS: „35 proc. społe­czeństwa nie jest w stanie miesięcznie nic zaoszczędzić, taki sam procent oszczędza 250 zł, zaś 3 proc. Polaków gromadzi powyżej 500 zł”.

3 procent to niewiele. Zdecydowanie łatwiej jest wziąć kolejną szybką pożyczkę, niż dobrowolnie i regularnie odkładać określoną kwotę. Zapewne, jeśli zadasz znajomym pytanie czy wiedzą, że finan­sując większość swoich zakupowych po­mysłów za pomocą kredytu, sporo do tego dopłacają, usłyszysz, że tak. I mimo tej świadomości, kupią pewnie nowy sprzęt ze sporą marżą naliczaną przez banki…

DLACZEGO WARTO OSZCZĘDZAĆ?

Odpowiedzi na to pytanie jest wiele i być może do każdego przemówi inny argument:

1. Realizujesz swoje zakupowe plany znacznie taniej. Wystarczy przejrzeć oferty kredytowe, żeby zorientować się, że chcąc otrzymać kwotę 20 tys., trzeba będzie spłacić 23 tys. albo zdecydowanie więcej. A to oznacza, że przy rezygnacji z kredytu w twojej kieszeni zostaje kilka tysięcy na inne wydatki;

2. Tworzysz „poduszkę finansową” – w życiu zdarzają się lepsze i gorsze momenty, również pod względem finan­sowym. Takie sytuacje, jak choroba czy utrata pracy, mogą skutecznie zaburzyć normalne funkcjonowanie domowego budżetu. Dzięki odłożonym funduszom zdecydowanie łatwiej jest poradzić sobie z nieprzewidzianymi wydatkami lub chwilowym brakiem pensji. Idealnym sce­nariuszem byłoby posiadanie odłożonej równowartości kilku pensji, aczkolwiek już stworzenie „zapasu” na 2-3 miesiące pozwoli na spokojny sen w przypadku groźby utraty pracy;

3. Jesteś gotowy na niespodziewane wydatki – trafiasz na wyjątkową okazję, która więcej się nie powtórzy? Posiadając oszczędności, nie musisz przejmować się tym, czy w danym momencie uda ci się uzyskać kredyt albo pożyczyć środki od rodziny czy znajomych;

4. Zmniejszasz liczbę kredytów albo minimalizujesz je zupełnie i w trudniej­szym momencie nie zostajesz z dużym zobowiązaniem w postaci konieczności spłaty wysokich rat. Niestety wiele osób opiera swoje finansowe funkcjonowanie na złudnym przekonaniu o pewności za­trudnienia, tymczasem zdarzają się różne sytuacje, które mogą spowodować utratę części albo całości dochodów. Nietrud­no wyobrazić sobie dobrze zarabiającą osobę, na której konto co miesiąc wpływa 5 tysięcy złotych. Taka osoba zaciągnęła zobowiązania w wysokości 2 tys. zł, co normalnie pozwoliłoby jej na swobodne życie. Jednak w sytuacji utraty pracy, takie zobowiązanie może okazać się bardzo trudne do spłaty.

MOJA EMERYTURA?

Wydawać by się mogło, że perspek­tywa emerytury jest jeszcze bardzo odległa – w końcu od momentu studiów czy rozpoczęcia kariery zawodowej do jej zakończenia minie jeszcze wiele lat. Aby zaraz po przejściu na emeryturę nasze oszczędności faktycznie stanowiły istotny kapitał, trzeba o nich pomyśleć odpowied­nio wcześniej.

W sieci można znaleźć rozmaite pro­gnozy dotyczące tego, jak – pod wzglę­dem wysokości wynagrodzenia – będzie wyglądała nasza przyszła emerytura. Bez względu na to, czy zdaniem eksperta X będzie ona wynosiła 30 proc. aktualnej pensji, czy też 20 proc. – żadna z tych opcji nie brzmi kolorowo. Wyobraź sobie – jeśli dziś zarabiasz 3 tys. zł netto („na rękę”), twoja emerytura będzie tylko częścią tej kwoty. Co wtedy? Z czego utrzymać mieszkanie, kupić leki czy jedzenie? Warto więc z od­powiednim wyprzedzeniem pomyśleć o planie B.

– Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) – dobrowolna forma oszczędzania, a dochody, jakie z niej uzyskamy, są zwol­nione z podatku dochodowego. Wysokość wpłat na konto w III filarze jest jednak ograniczona – Zgodnie z obwieszcze­niem Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 października 2017 r. w sprawie wysokości kwoty wpłat na indywidualne konto emerytalne w roku 2018 limit k wpłat na IKE w roku 2018 wynosi 13 329 zł.

– Indywidualne Konto Zabezpiecze­nia Emerytalnego (IKZE) – od 2011 roku możemy zacząć gromadzić oszczędności na dodatkowym koncie, oprócz funk­cjonującego IKE. Aby nas – przyszłych emerytów – zachęcić do przystąpienia do IKZE zastosowano preferencyjne rozwią­zania podatkowe.

– Nieruchomości – taki sposób inwesto­wania oszczędności cieszy się coraz więk­szym powodzeniem, szczególnie w du­żych miastach. Dla wielu młodych osób mieszkanie, za które aktualnie spłacają kredyt hipoteczny, może stać się dobrym zabezpieczeniem emerytalnym, kiedy już zakończą się raty kredytu. Należy jednak pamiętać, że nie zawsze inwestycje w nie­ruchomości przynoszą takie zyski, jakich oczekujemy. Podstawowym czynnikiem ryzyka jest duża kapitałochłonność oraz niska płynność nieruchomości. Każdą decyzję należy bardzo dobrze przemyśleć, aby „życiowa inwestycja” nie przysporzyła nam niepotrzebnych i często nieprzewi­dzianych problemów.

Bez względu na to, na jaką formę oszczędzania finalnie się zdecydujesz, warto zacząć o tym myśleć jak najwcześniej. Jeśli zaczniesz oszczędzać dopiero za 20 albo 30 lat, może się okazać, że masz już za mało czasu na zgromadzenie właściwego kapitału emerytalnego.

Monika Wiśniowska


Artykuł pochodzi z Magazynu Akademickiego „Koncept” i został opublikowany w ramach projektu ekonomicznego „Przedsiębiorczy Żak”.