Miniony tydzień nie był zbytnio udany dla GPW, jednak tym razem nie była ona w tych spadkach odosobniona. Mocniejsza korekta zagościła na wielu rynkach, a ten warszawski relatywnie wyglądał nawet lepiej. WIG20 stracił 2,68%, ale im mniejsze spółki, tym strata mniejsza. WIG50 zniżkował o 1,89%, a WIG250 o 0,94%. Taki rozkład spadków potwierdzał, że za przeceną stoją nastroje globalne, a wyprzedającym w dużej mierze są inwestorzy zagraniczni. Korelowało to także z korektą na polskich obligacjach skarbowych oraz przeceną złotego. Europejskie rynki rozwinięte traciły jeszcze solidniej. CAC40 zniżkował o 3%, a DAX aż o 4,5%. Ze względu na problemy jednego z największych portugalskich banków, Banco Espirito Santo, który zaraportował olbrzymią stratę za II kw. 3,5 mld EUR, najmocniej przeceniony był indeks lizboński PSI20 (-10,1%). Obawy o sektor bankowy to był ważny, ale niejedyny powód spadków. Ważne np. dla niemieckiego rynku okazały się słabe wyniki Lufthansy. Natomiast globalnie można podać bardzo rozczarowujący indeks Chicago PMI. W dniu jego publikacji S&P500 stracił aż 2%, a w ciągu całego tygodnia 2,7%.

Spodziewamy się jednak, że podjęte zostaną wszelkie próby ugaszenia pożaru w portugalskim sektorze bankowym. W weekend trwały rozmowy rządu Portugalii z Brukselą ws. zgody na dokapitalizowanie i podział Banco Espirito Santo na część zdrową i część z trudnymi aktywami, co ma kosztować 5 mld EUR, z czego budżet Portugalii miałby pokryć 4,4 mld EUR. Jeśli forma pomocy zostanie szybko zaakceptowana, powinno być to driverem do odbicia. Podobnym czynnikiem mogłoby być czwartkowe posiedzenie EBC, ale pytanie, czy M. Draghi może być wystarczająco gołębi aby zadowolić rynki? Niewątpliwie będzie to trudne, jednak także ryzyko zaostrzenia komunikatu jest właściwie żadne. Z danych makro natomiast najciekawsze będą opublikowane we wtorek – indeksy PMI dla usług z Chin, krajów strefy euro, a z USA indeks ISM dla usług.

Patrząc na zachowanie WIG20 i jego odbicie od 2300 pkt przy sporym obrocie, można być lekkim optymistą. Sądzimy, że znowu to właśnie indeks największych spółek będzie najbardziej koncentrował uwagę. Mocno przecenione w zeszłym tygodniu banki zaczęły już w piątek odbijać i w przypadku rozwiązania kwestii portugalskiego banku będą mocnym kandydatem do zwyżek i skorygowania jeszcze i tak kilkuprocentowych spadków z zeszłego tygodnia. Dotychczasowe ich wyniki za II kw. (Millenium, mBank, BZ WBK, Handlowy) wg naszych analiz były całkiem dobre i na pewno nie powinny być powodem spadków ich wycen, zwłaszcza, że są dowodem na szybkie i sprawne dostosowywania się banków do środowiska niskich stóp procentowych. Małe i średnie spółki natomiast są pogrążone w marazmie, ale niskie wyceny mogą sprzyjać odbiciu.

 Analiza techniczna

Na wykresie WIG20 ponownie było blisko do wygenerowania mocnego sygnału sprzedaży i ponownie wsparcie na poziomie 2300 pkt uratowało sytuację. Zeszłego tygodnia GPW zdecydowanie nie zaliczy do udanych. Nagły odwrót jaki nastąpił od poziomu 2400 pkt budził i budzi dalej niepokój. Na ten moment aktualny zakres wahań to 2300-2400 pkt. Czwartkowy i piątkowy wzrost wolumenów oraz piątkowy wzrost rodzą szanse na kontrę popytu. Pierwsza połowa tygodnia powinna dać nam odpowiedź, czy piątkową sesję należy traktować jako znaczącą „sesję odwrócenia”, czy też zwykłą przerwę w spadkach. Na niewątpliwy plus byków zaliczamy obronę 2300 pkt.

Na spółkę tygodnia wybraliśmy Eurocash ze względu na skalę zmiany ceny w zeszłym tygodniu. Spółka straciła blisko 12%, nie reagując na piątkową poprawę nastrojów na rynku. Skala przeceny i bardzo duży obrót powodują, że obawy o zejście poniżej strefy wsparcia 35-36,2 PLN są zasadne. Kluczowe będzie zachowanie kursu właśnie w ww. obszarze, w którym może znaleźć się w tym tygodniu. Na ten moment widzimy sporo ryzyk związanych z dalszymi spadkami kursu (trend spadkowy, skala ostatniej przeceny, fundamenty), zatem radzimy patrzeć na nią z dystansem.

Autorzy: Zespół Zarządzający MM Prime TFI S.A.