Paweł Kowalewski, Dyrektor Departamentu Prawnego w Volkswagen Bank

Do porównania kosztu ofert kredytowych nie wystarczy porównanie oprocentowania nominalnego, bo oprócz odsetek kredytobiorca często zobowiązany jest ponieść inne koszty, jak prowizje, opłaty czy koszty usług dodatkowych wymaganych do skorzystania z oferty. W celu ułatwienia konsumentom porównania całkowitego kosztu związanego z zaciągnięciem kredytu dyrektywa o kredycie konsumenckim wprowadziła parametr nazwany rzeczywistą roczną stopą oprocentowania (RRSO) oraz określiła szczegółowe zasady jego wyliczania, dzięki czemu możliwe jest łatwe porównanie kosztu różnych ofert kredytowych w ramach całej Unii Europejskiej. Kredytodawcy zobowiązani są do podawania RRSO w reklamie kredytu konsumenckiego, formularzu informacyjnym dotyczącym umowy kredytu konsumenckiego oraz w samej umowie kredytu. Porównując RRSO różnych ofert, warto zwrócić uwagę, jakie koszty zostały uwzględnione przy ich wyliczeniu – czy obejmują tylko wynagrodzenie banku (prowizja, odsetki) czy może również koszt usług dodatkowych wymaganych do skorzystania z oferty (np. ubezpieczeń). Może się bowiem okazać, że przy porównywalnym RRSO w niektórych ofertach uzyskujemy usługę dodatkową, w szczególności ochronę ubezpieczeniową. Przy kredytach samochodowych może to być ubezpieczenie samochodu, którego koszt i tak byśmy ponieśli, nawet gdyby nie wymagał tego od nas bank.