Polska jest w kluczowym momencie rozwoju usług IT. Na rynek weszło właśnie od kilkunastu do nawet 20 tys. absolwentów informatyki. Jednak to wciąż za mało, a zapotrzebowanie na programistów stale rośnie. Już teraz szacuje się, że nieobsadzonych etatów jest od 30 do 50 tys. Rynek  mógłby ich jednak wchłonąć dużo więcej.  

W zeszłym roku Polska zajęła trzecie miejsce w światowym rankingu The HackerRank – największego serwisu oceniającego pracę i wyniki informatyków. Wyprzedziliśmy Chiny, Rosję, a nawet Szwajcarię. Pokazuje to, że Polscy informatycy znajdują się w absolutnej czołówce najlepszych specjalistów.  Doceniają to międzynarodowe firmy lokując u nas swoje oddziały i centra usług IT. Rosną też rodzime przedsiębiorstwa i częściej wchodzą na zagraniczne rynki. – Do dalszego rozwoju potrzebujemy przede wszystkim ludzi. Tymczasem liczba absolwentów informatyki spada. To jest szokujące – mówi Wojciech Mach, dyrektor zarządzający Luxoft w Europie Centralnej, jednej z najszybciej rozwijających się na świecie firm IT, która w Polsce ma 1/6 całej swojej kadry. – Powinniśmy uczyć programowania w szkołach, promować kierunki techniczne, w tym naprawdę jest przyszłość – tłumaczy. 

Czas wykorzystać potencjał

W globalnych testach przeprowadzonych przez ponad 1,5 mln specjalistów z branży IT, to właśnie Polacy radzili sobie najlepiej z programowaniem w języku JAVA. Aż czterech naszych rodaków na stałe zapisało się w historii konkursu międzynarodowej olimpiady informatycznej. Dziś nasi specjaliści mają okazję brać udział w najbardziej zaawansowanych projektach na świecie. Są cenieni w kraju jak i za granicą. To olbrzymi potencjał, który powinniśmy wykorzystać. – Zdecydowanie mamy swój czas w globalnej branży IT. Pora zrobić krok do przodu w dziedzinie rozwoju informatyki i zachęcać młodzież do podejmowania studiów technicznych – dodaje Mach.

Pracy więcej niż chętnych

Według danych portalu Pracuj.pl, stanowisko programisty było najczęściej pożądanym zawodem 2016 roku. Liczba ogłoszeń związanych z branżą informatyczną wynosiła ponad 74 tys. Jak wskazuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego[1], na kierunek studiów związany z informatyką zgłosiło się w poprzednim roku ok. 38 tys. kandydatów. Jednak, nawet tak imponująca liczba jest ciągle niewystarczająca. – Co roku na rynku pojawia się przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy ofert pracy dla specjalistów IT. Tymczasem liczba absolwentów kierunków informatycznych w Polsce w ostatnich latach spadała. W roku 2013 było ich ponad 13,5 tys. w roku 2015 już o tysiąc osób mniej, mówi Ulrich Schwendimann, dyrektor zarządzający Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej, organizator konferencji Polish-Swiss Innovation Day, na której mówiono między innymi o edukacji jako kluczowym elemencie ekosystemu cyfrowego. – W takiej sytuacji jedyne wyjście to albo uatrakcyjnienie kształcenia na kierunkach informatycznych, albo przyciąganie z zagranicy wykształconych specjalistów. W Szwajcarii np. trwa dyskusja, jak skutecznie promować informatykę – dodaje.

Znalezienie dobrych pracowników jest wyzwaniem zarówno dla zagranicznych jak i polskich przedsiębiorstw

– Nasza firma dynamicznie się rozwija i nieustająco szukamy utalentowanych osób do pracy, ale nie tak łatwo znaleźć dobrego specjalistę. Jest dużo osób początkujących, a niewiele osób z kilkuletnim doświadczeniem, które znają się na danej technologii. Niestety firmy świadczące usługi HR często nie są w stanie nam pomóc, gdyż brakuje im odpowiedniej wiedzy do wstępnej weryfikacji potencjalnego pracownika. Cały proces rekrutacji musimy przeprowadzać sami, co zajmuje bardzo dużo czasu – mówi Grzegorz Błaszczyk, współwłaściciel firmy Goodylabs, która realizuje projekty dla klientów z całego świata.

W tym roku po zakończeniu roku akademickiego na rynek pracy weszło kolejnych kilkanaście tysięcy osób. Na papierze. W rzeczywistości zdecydowana większość studiujących informatykę już teraz pracuje w branży. – Od 5 lat studiuję i pracuję w polskiej firmie IT. Telefonów z ofertami pracy od dawna nie odbieram. Bywa, że dziennie dostaję aż trzy nowe propozycje – mówi jeden ze studentów wiodącej uczelni technicznej w kraju.

Polskie IT potrzebuje obcokrajowców

Nadzieją na pomniejszanie deficytu informatyków są także specjaliści spoza Polski. Bez wsparcia kadrowego z Ukrainy, Białorusi, Hiszpanii czy Południowej Afryki wiele projektów nie miałaby szansy na realizację. Dzięki temu, że przyjeżdżają do nas pracownicy z zewnątrz, rozwijają się nasze firmy, wpływają nowe podatki, a Polacy mają szanse współpracować z największymi firmami IT na świecie. Warto zrobić wszystko, by nie planowali jechać dalej na Zachód.

– Polska po 25 latach transformacji jest w szczęśliwej sytuacji, że dołączyła do krajów umiejących przyciągnąć zagranicznych specjalistów. Utrzymanie pozytywnego saldo powinno być priorytetem polityki gospodarczej, podkreśla Ulrich Schwendimann.

Walka o pracownika

Branża IT jest tą sferą, w której szczególnie widać starania o pozyskanie i zatrzymanie najlepszych specjalistów. Firmy mierzą się z konkurencją o talenty, prześcigają się w coraz ciekawszych pomysłach na benefity. – Nie da się ukryć, że dodatkowe korzyści pełnią teraz ważną rolę w rekrutacji. Luxoft oferuje kilkanaście bardzo atrakcyjnych bonusów, m.in. rozbudowany system poleceń pracowniczych, leasing na samochód oraz pakiety startowe dla rekrutowanych, którzy zdecydują się na przeprowadzkę do centrów firmy z innych miast kraju –  mówi Wojciech Mach.

Nawet 20 tys. absolwentów kierunków informatycznych nie zaspokoi wszystkich potrzeb. Dziura na rynku pracy rośnie. Branża IT to niewątpliwie ta, który nieustannie potrzebuje zasilania nowymi specjalistami o bardzo szerokich umiejętnościach.  To duże wyzwanie dla polskiego systemu edukacji. Czas pokaże czy uda nam się mu sprostać.

 

[1] Informacja o wynikach rekrutacji na studia na rok akademicki 2016/2017 w uczelniach nadzorowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.