Codzienne ubieranie naszego dziecka może być nużące. Każda mama i tata, szczególnie zimą ma ochotę zaszyć się w mieszkaniu i porzucić wszelką aktywność, byleby tylko uniknąć ubierania tych wszystkich warstw. Te zmagania trwają mniej więcej do chwili, kiedy nasza pociecha pójdzie do przedszkola, wtedy zaczyna liczyć się samodzielność. Problem z głowy? Nie koniecznie…

Jeszcze się taki nie urodził, kto umiałby coś z marszu. A ubieranie się, choć ciężko to sobie przypomnieć, jest trudną sztuką. Ten temat został zainspirowany losem ojca pewnej upartej dziewczynki, która przez 30 min walczyła z guzikiem w sweterku. Tata ze spokojem siedział w szatni i czekał. I się doczekał! Brawo!
Poniżej przedstawiamy Wam kilka rad, które ułatwią życie zarówno nam, jak i naszym ambitnym przedszkolakom:

1. Warto zacząć od szerokich ubrań bez zamków czy guzików. Luźna rozciągliwa bluza czy koszulka będą idealne! Pokaż dziecku otworki na głowę i ręce, pokaż na misiu gdzie co się wkłada, wtedy prościej mu będzie powtórzyć to na sobie. Najpierw głowa potem ramiona.
2. Ubieranie spodni ma się podobnie jak w punkcie wyżej. Luźne, rozciągliwe i na gumce. Jeśli tylko trafi nogami w nogawki – będziecie na mecie. Tył na przód? Żaden problem, skoro już raz było modne ;)
3. Pozwól dziecku usiąść na podłodze. Będzie mu dużo łatwiej zakładać ubranka w ten sposób, niż siedząc na krześle czy kanapie.
4. Cierpliwość Cię uratuje. Jeśli nie masz odpowiedniej do umiejętności swojego szkraba porcji czasu – poćwiczcie kiedy indziej, a tym razem pozwól mu tylko wybrać strój. Nie ma nic bardziej stresującego niż pośpieszający rodzic.
5. Jeśli Twoja pociecha nie jest zainteresowana nauką ubierania, możesz to szybko zmienić. Zaangażuj je w zakupy garderoby. Daj wybrać zestaw w których pójdzie do przedszkola czy do babci. Żeby uniknąć wyboru sandałków jesienią – przedstaw kilka wariantów, a decyzje pozostaw maluchowi.

If you loved this post and you would like to get additional facts regarding webpage kindly check out the web-site.