Początek września to coroczny tłumny powrót dzieci, nauczycieli i kadry do murów szkolnych. Polska Izba Gospodarcza Czystości wskazuje, że jakkolwiek stan sanitarny placówek edukacyjnych poprawia się, to wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Główny Urząd Statystyczny w raporcie dotyczącym stanu sanitarnego w Polsce informował, że z powodu niewłaściwych warunków sanitarnych Inspekcja wydała 9 166 decyzji administracyjnych nakazujących zapewnienie właściwych warunków higieniczno-sanitarnych . Z pomocą przychodzi opracowana w USA norma K-12.

Na czym polega oraz niebezpieczeństwie i kosztach związanych z brakiem czystości opowiada Bogdan Patelka, prezes PIGC.
W Polsce do placówek edukacyjnych na poziomie szkół podstawowych uczęszcza kilka milionów dzieci. – W Stanach Zjednoczonych, na przykładzie danych ISSA, w każdym roku szkolnym odnotowuje się aż 22 miliony opuszczonych dni szkolnych z powodu przeziębienia, 38 mln dni z powodu grypy, co daje średnio 4,5 dnia nieobecności z powodu zakażeń grypą lub przeziębieniem na każdego ucznia! Koszt zwolnień chorobowych nauczycieli to aż 25 mld USD rocznie, a koszt zastępstw to dodatkowe 4 mld USD. Zachowując proporcje możemy oszacować poziom problemu w Polsce – zauważa Bogdan Patelka – Szansą jest ujednolicone działanie w oparciu o przyjęte normy czystości. Norma K-12 opiera się na filozofii „czyść, zmierz, kontroluj”. Każdy z tych etapów ma na celu pomiar poziomu czystości w budynkach szkolnych – dodaje.
Głównymi elementami Normy K-12 są:
– audyt poziomu czystości
– pomiar efektywności sprzątania za pomocą metod ilościowych oraz metod tradycyjnych
– wykorzystywanie wyników kontroli do oceny stanu czystości i poprawy stosowanych metod poprzez wprowadzenie odpowiednich rozwiązań
Precyzyjne określenie jakości poziomu czystości w placówce zgodnie z normą jest konkretną informacją dla specjalistów z zakresu usług profesjonalnego utrzymywania czystości. Dzięki dostępnym danym mogą oni skutecznie usprawnić proces dbania o czystość oraz systematycznie usprawniać stosowane przez siebie metody. Efektem może być zwiększony poziom higieny oraz bezpieczeństwo zdrowotne dzieci i nauczycieli.
Norma K-12 opiera się zarówno na obiektywnych, jak i subiektywnych elementach wyznaczając metodologię pomiaru efektywności sprzątania opartą m.in. na testach ATP, jak i wrażeniach sensorycznych (wzrok, węch, dotyk). Jej ostatecznym celem jest zapewnienie maksymalnego poziomu czystości, a tym samym bezpieczeństwa epidemiologicznego w szkołach zarówno dla uczniów, jak i pracowników. Utrzymanie odpowiednich norm nie tylko pozytywnie wpływa na zdrowie dzieci i ich rzadsze opuszczanie zajęć lekcyjnych. To także oszczędności dla samych placówek z powodu zmniejszenia absencji nauczycieli w związku ze zwolnieniami lekarskimi.