Flagowy sedan Lexusa, zaprezentowany w Detroit, za chwilę doczeka się swojej hybrydowej wersji. LS 500h zadebiutuje w Genewie już 7 marca. Jednym z kluczowych elementów wyposażenia będzie napęd Multi Stage.

Wznieśliśmy nasz pionierski system Lexus Hybrid Drive o poziom wyżej, łącząc silnik spalinowy, silnik elektryczny z automatyczną skrzynią biegów. Chcieliśmy zaprojektować rozwiązanie technologiczne, które będzie reagowało jeszcze szybciej – co zapewni płynność, efektywność, co w pełni oddaje charakterystykę hybrydowego Lexusa – komentuje powstanie systemu dla LC500 Koji Sato, główny inżynier marki.

System zadebiutował w luksusowym coupe w ubiegłym roku, wtedy to jego twórcy nie chcieli zdradzić, czy znajdzie zastosowanie w innych modelach. Dzisiaj wiemy, że otrzyma go flagowy sedan. Co oferuje? Daje większe przyspieszenie niż w hybrydowych silnikach ośmiocylindrowych – szybszą reakcję na otwarcie przepustnicy, większą prędkość przy niższych obrotach silnika, a przy niepracującym silniku spalinowym, samochód może się poruszać nawet do 140 km/h. To nie wszystkie zalety Multi Stage. To również mniejsze zużycie paliwa, a co za tym idzie mniejsza emisja spalin.

Układ napędowy LS 500h to 3,5-litrowa jednostka benzynowa V6 z podwójnym układem zmiennych faz rozrządu VVT-i oraz dwa silniki elektryczne i czterostopniowa przekładnia. Taka kombinacja daje bardziej bezpośrednią reakcję na wciśnięcie pedału przyspieszania, co jest szczególnie odczuwalne przy ruszaniu z miejsca. Nie można nie doceniać czterostopniowej przekładni, bo swoim działaniem odzwierciedla odczucia towarzyszące jeździe z 10-stopniową skrzynią biegów. Inżynierowie Lexusa stworzyli też charakterystyczny dźwięk dla Multi Stage, który odpowiada na reakcje kierowcy na drodze – od użycia pedału przyspieszenia, aż po wysoki moment obrotowy.

Już 7 marca, na konferencji prasowej najbardziej wyczekiwanych targów motoryzacyjnych roku, obejrzymy dokładnie hybrydowego LSa.