Rewolucja cyfrowa gwałtownie przeobraża sposób funkcjonowania sektora finansowego i jego pracowników. Według globalnych badań PwC, 81% dyrektorów w sektorze bankowym jest zaniepokojonych szybkością zmian technologicznych, które zachodzą w ich branży. Jednocześnie raport CIMA ujawnia, że aż 83% finansistów uważa automatyzację i robotyzację za pozytywne zjawiska, które przyspieszą ich pracę i zwiększą efektywność. Te dane obrazują obawy i nadzieje, jakie budzi technologia w świecie finansów. Jedno jest pewne: idą zmiany.

Według ogólnopolskiego Barometru zawodów finansiści byli jednym z najbardziej deficytowych i pożądanych zawodów na rynku pracy w ubiegłym roku. Oprócz rosnącego zapotrzebowania na zdolnych specjalistów, zmienia się także profil poszukiwanych umiejętności. Współczesny finansista musi umieć zapewnić kompleksową obsługę klientowi i coraz lepiej posługiwać się technologiami. Oczekuje się, że będzie potrafić wykonać jak najwięcej czynności, w jak najkrótszym czasie. Wobec tak narastających wymagań z pomocą przychodzą nowoczesne technologie.

Nowe narzędzia – nowy model pracownika

Każdego dnia firmy dokonują wielu decyzji – w większości rutynowych, opartych na analizie dużych zbiorów danych i powtarzalnych sekwencjach działań. To właśnie w tym obszarze na pomoc firmom przychodzi automatyka – co widać nie tylko na przykładzie transakcji giełdowych, ale także choćby zarządzania danymi klientów banków w czasie rzeczywistym. Mądre wdrożenie nowoczesnego oprogramowania analitycznego może uwalniać zasoby pracowników. Finansiści stanowią tu szczególną grupę – otwierają się przed nimi szanse odejścia od ról tzw. „klepaczy faktur”. Programy analityczne umożliwiają im odejście od bieżącej administracji finansami w stronę projektowania długofalowej strategii.

– Przedsiębiorstwa powinny zmierzyć się z nową rzeczywistością. Wiele organizacji już zmieniło swoje modele biznesowe pod kątem tzw. analityki Big Data. Pracownicy, którzy będą wspierani nowymi technologiami, mogą liczyć na usprawnienie pracy i skuteczniejsze podejmowanie decyzji. Zadania w sektorze finansowym są często oparte na powtarzalnych czynnościach, a nowe technologie i analityka sprawią tylko, że finansiści będą bardziej efektywni. Innowacyjne narzędzia są niezastąpione w podejmowaniu naprawdę ważnych decyzji w firmie. Dlatego nie warto postrzegać technologii jako zagrożenia, które w przyszłości może odebrać pracę finansistom mówi Jakub Bejnarowicz, Szef CIMA w Europie Środkowo-Wschodniej.

Według Jakuba Bejnarowicza wdrażanie nowej strategii instytucji finansowej powinno uwzględniać rozwój  trzech podstawowych umiejętności u pracowników. Zaliczają się do nich: zdolność zbierania danych z różnych źródeł, umiejętność układania ich w ustrukturyzowane modele, a w końcu sprawna interpretacja wyników pod kątem celów biznesu. Najtrudniejszy jest trzeci z tych obszarów, ale to właśnie on będzie dawał w przyszłości największe pole do popisu dla specjalistów ds. finansów.

Nie taki robot straszny

Zagadnienie automatyzacji i robotyzacji przyciąga coraz większą uwagę działów kadr, ale także samych specjalistów. Rośnie powszechna świadomość roli tych procesów jako kluczowych elementów, determinujących przyszłość pracowników i ich zadania. Potwierdzają to międzynarodowe badania Accenture Operations „Harnessing Workforce”, przeprowadzone wśród 10 000 respondentów. 87% badanych specjalistów twierdzi, że część ich pracy zostanie zautomatyzowana w ciągu najbliższych 5 lat. Jednocześnie jednak 85% jest gotowych zainwestować swój czas w naukę nowych umiejętności, by móc rozwijać swoje kariery w obliczu robotyzacji.

Wbrew powszechnym obawom, wprowadzenie sztucznej inteligencji do biznesu wcale nie musi wiązać się z zagrożeniem masowych zwolnień finansistów, którzy sami coraz lepiej rozumieją rolę i specyfikę zmian na rynku finansowym. Z raportu CIMA „Agile Finance Revealed” wynika, że specjaliści związani z finansami na świecie nie obawiają się zwolnień. Tylko 28% ankietowanych obawia się, że postępująca automatyzacja może wiązać się z ryzykiem utraty pracy w firmie.

Czterech na pięciu pracowników z branży finansowej wspiera ideę pracy maszyn. Badani uważają, że jej rezultatem będzie zwiększenie wydajności firm. Aż 83% ekspertów łączy rozwój sztucznej inteligencji i upowszechnienie automatyzacji z oszczędnościami kosztowymi i czasowymi. Z punktu widzenia finansistów, postęp technologiczny to nowe możliwości i ogromny potencjał biznesowy.

Głód wiedzy to dziś ogromny atut na rynku pracy w dobie tak zwanej IV rewolucji przemysłowej. Nabywanie zupełnie nowych umiejętności czy zainteresowanie nowymi rozwiązaniami technologicznymi, czyli krótko mówiąc zdolność poszerzania swojej wiedzy, będzie coraz ważniejszą kompetencją dla pracodawców. Równie ważne jest kształcenie pracowników przez firmy. Sami dajemy zespołowi możliwość uczestniczenia w wielu różnorodnych kursach, ale przed wszystkim tworzymy środowisko stymulujące rotację ról, a w konsekwencji nabywanie nowych umiejętności poprzez wykonywanie nowych obowiązków i zastosowanie nabytych umiejętności w realnych projektach dla klientów – komentuje Edyta Gałaszewska Bogusz, Dyrektor Accenture Operations w Polsce. Jej firma zatrudnia w Polsce ponad 2000 specjalistów odpowiedzialnych za projekty doradcze, technologiczne i rozwiązania dla biznesu, również dla dużych globalnych instytucji finansowych.

Szybciej i efektywniej

Raport CIMA pokazuje, że dzisiejsze przedsiębiorstwa, które są wspierane przez elastycznych liderów, wykazują wzrost przychodów o blisko 25%. O podobny poziom, czyli aż o jedną czwartą wzrasta wydajność firmy. Potwierdzają to także międzynarodowe badania Accenture Operations, zgodnie z którymi sztuczna inteligencja może do 2035 roku podwyższyć efektywność pracy w 12 czołowych gospodarkach świata o 40%. Zachodzące na naszych oczach procesy przekładają się na postawy najbardziej aktywnych pracowników. Według analiz CIMA finansista jutra jest skłonny do wprowadzania pełnego zarządzania wydajnością w oparciu o tzw. rozwiązania chmurowe (51%) oraz technologii przyszłości takich jak np. robotyzacja (44%).

Co ciekawe, ponad 1/3 specjalistów deklaruje, że przewiduje pozytywną zmianę w obszarze work-life balance, która zostanie spowodowana przejęciem czasochłonnych obowiązków przez komputery. Będzie to możliwe chociażby dzięki systemom do odczytywania dokumentów, które potrafią kategoryzować dane i usprawniają umieszczanie całej dokumentacji w elektronicznym archiwum. Tylko 22% badanych przez CIMA jest zdania, że poleganie na technologii lub automatyzacji w przeciągu ostatnich pięciu lat doprowadziło ich organizację do podjęcia niewłaściwej decyzji.