Wypowiedź: Łukasz Sójka, managing director, ATOTA Sp.z o.o.

Rozmowa kwalifikacyjna to jedno z podstawowych narzędzi rekrutacyjnych. Denerwuje się przed nią prawie każdy Polak. Stres, który towarzyszy rekrutacji nie zawsze jest sprzymierzeńcem kandydata. Dobrym sposobem na rozwiązanie tego problemu może być wideorekrutacja.

Trema przed rozmową rekrutacyjną jest rzeczą naturalną, jej przyczyny mogą być różne. Jednak jak pokazują badania, aż 58% Polaków najbardziej obawia się skomplikowanych pytań, którymi może zaskoczyć ich przyszły pracodawca. W takiej sytuacji wielu kandydatów zaczyna denerwować się i tracić pewność siebie. To może wpłynąć negatywnie na wizerunek ubiegającego się o pracę i zmniejszyć jego szanse na otrzymanie wymarzonej posady.

Mimo tego, że Polacy są coraz lepiej wykształceni,  blisko połowa z nich przyznaje, że stresuje ich rozmowa kwalifikacyjna w języku obcym. Warto odpowiednio wcześniej przygotować się na taką okoliczność. Wówczas kandydat ma szanse poczuć się bardziej komfortowo oraz swobodniej wyrażać swoje myśli.

Współcześnie dostęp do Internetu jest powszechny, a wszelkie urządzenia elektroniczne na tyle intuicyjne, że jest w stanie się nimi posługiwać większość społeczeństwa. Polacy są coraz bardziej przyzwyczajeni do kamery zamontowanej w tablecie, telefonie lub laptopie i nie sprawia ona, że czują się skrępowani.

Jak mówi newsrm.tv Łukasz Sójka, managing director, ATOTA Sp.z o.o. wideorekrutacja jest dobrym sposobem na wyeliminowanie wielu stresogennych czynników takich jak pierwszy kontakt z nieznanym środowiskiem. Jest to nowa i interesująca forma przeprowadzania rekrutacji. Ich ogromną zaletą jest fakt, że rozmowy są przeprowadzane w trybie asynchronicznym,  kiedy przed kamerą obecna jest jedynie jedna ze stron. Na przygotowane pytania kandydat może odpowiedzieć w dogodnym dla siebie terminie. Sposób ten zyskał już wielu zwolenników w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, czy podbije również serca polskich rekruterów?

Źródło: newsrm.tv