Już nie tylko agencje pracy tymczasowej czy Ochotniczne Hufce Pracy pozwalają na znalezienie pracy w wakacje. Naprzeciw oczekiwaniom zarówno pracodawców, jak i pracowników wychodzi technologia. Letnie zajęcie można dziś znaleźć za pomocą aplikacji mobilnej w telefonie.a na pracowników tymczasowych, a równocześnie świetny czas dla osób chcących dodatkowo zarobić. Według badań firmy Randstad „Plany pracodawców” 15% przedsiębiorców zamierza zatrudnić dodatkowe osoby do pracy w okresie najbliższych sześciu miesięcy. Dla zdecydowanej większości pracodawców głównym motywatorem jest obsługa szczytu produkcyjnego (58% ankietowanych). Nadmorskie bary, lodziarnie, rolnicy, firmy budowlane – przykłady popytu na prace sezonowe można by mnożyć. Spora część pracodawców (26%) musi również po prostu zastępować urlopowiczów.

Jednak przy stopie bezrobocia wynoszącej 6,1% wakacje mogą być prawdziwą zmorą dla firm, które gros swoich zysków generują właśnie w letnim okresie. Chętnych do pracy tymczasowej jest coraz mniej. Według analiz Polskiego Forum HR w I kw. 2018 r. agencje pracy tymczasowej zatrudniły o 11% mniej pracowników niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Z kolei według raportu Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, liczba pracodawców chętnych na skorzystanie z pracowników tymczasowych wzrosła w zeszłym roku o ponad 20%.

Pracownicy mogą przebierać dziś w ofertach pracy, szukanie pracownika tylko na „chwilę” może być więc trudne. Jednak na rynku zawsze znajdzie się miejsce dla tych osób, które nie szukają stałego zatrudnienia, a chcą jedynie dorobić lub połączyć przyjemne z pożytecznym i wyjechać w ciekawe miejsce utrzymując się z pracy tymczasowej. Aby połączyć oczekiwania pracodawców i pracowników stworzyliśmy Pracę za Rogiem. To aplikacja, która doskonale sprawdzi się również w znalezieniu wakacyjnego zajęcia – mówi Piotr Nejman z Direct People Innovation Poland, firmy, która odpowiada za rozwój aplikacji Praca za Rogiem w Polsce.

Miejsce ma znaczenie

Sezonowa praca wakacyjna bardzo często łączy się z wyjazdami. Niekoniecznie zagranicznymi, ale również krótkoterminową relokacją w obrębie województwa czy kraju. To, gdzie będziemy pracować, ma w tym przypadku kluczowe znaczenie, być może istotniejsze niż same obowiązki. Praca za Rogiem jest pierwszą aplikacją w Polsce z tak zaawansowanym wykorzystaniem geolokalizacji. Swoim działaniem przypomina ona nieco radar. Użytkownik określa promień, w jakim licząc od swojej aktualnej pozycji lub oczekiwanego miejsca pracy, chciałby znaleźć ogłoszenie, żądane zarobki i słowa kluczowe. Praca za Rogiem podpowiada mu najbliższe potencjalne stanowiska i pracodawców, informując również o zarobkach. Aplikacja jest również świetnym narzędziem dla firm, także korporacji, dla których szybkość znalezienia kandydata odgrywa coraz większe rolę. Kontakt pomiędzy pracownikiem, a pracodawcą jest uproszczony do minimum.

Na rynku brakowało mobilnego narzędzia, które uwzględni w znacznym stopniu dokładną lokalizację miejsca pracy. Z badań wynika, iż miejsce pracy – czy to wakacyjnej, czy stałej, ma ogromne znaczenie dla pracownika. W większych miastach na dojazdy przeznaczamy nawet 40 godz. miesięcznie. Idea dopasowania oczekiwań pracownika do pracodawcy od początku przyświecała nam przy tworzeniu Pracy za Rogiem i dotychczasowe wyniki utwierdzają nas, że to odpowiedni kierunek – dodaje Piotr Nejman z Direct People Innovation Poland.

Z aplikacji Pracy za Rogiem, dostępnej zarówno na platformie Android, jak i iOS,  skorzystało już ponad 0,7 mln użytkowników, w tym prawie 400 tysięcy Polaków.