Nowy energetyk – Cannabis Energy Drink, który niedawno pojawił się w sieci Netto nie służy promocji THC. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że konopie to bardzo pożyteczne rośliny.

Napój jest dobrze znany w Zachodniej Europie i USA. Skoro można go sprzedawać w krajach o zdecydowanie bardziej represyjnej polityce antynarkotykowej niż nasza (jak choćby Stany Zjednoczone), to oznacza, że i w Polsce nie będzie problemów z jego dystrybucją. Jedyną „podejrzaną” substancją jest tu kofeina, jednak jest jej w jednej puszce tyle, co w filiżance kawy.

Cannabis to nie tylko marihuana. Jednoznacznie kojarzony listek na puszcze, producent pochodzący z Amsterdamu i cannabis w nazwie. To oczywiście może budzić zastrzeżenia, co do legalności produktu. Jednak energetyk zawiera jedynie wyciąg z nasion konopi, w których praktycznie nie ma THC. Co więcej – olej z nich uzyskiwany ma właściwości antyseptyczne, antynowotworowe, regeneracyjne i wspomagające trawienie.

Poza wyciągiem z nasion konopi w Cannabis Energy Drink znajdziemy znane z innych energetyków substancje: taurynę, kofeinę i witaminy. Warto podkreślić, że napój rozlewany jest w austriackich fabrykach Red Bulla, co oznacza, że jest on lepszej jakości, niż te z najniższej półki cenowej. Producent zapewnia, iż woda, na której bazuje pozyskiwana jest z czystych, alpejskich źródeł, a w składzie nie znajdziemy chemikaliów.

green_can

Dystrybutorem napoju w Polsce jest firma Canna Trade.