Postawmy sprawę jasno – nie lubimy rozmów z konsultantami. Wieczne zachwalanie produktów, nie pozwala na obiektywne podjęcie decyzji. Gdy jednak zbliża się koniec umowy, nagle stajemy przed wyzwaniem – odebrać czy nie? Odbieramy i dowiadujemy się o naprawdę fajnych promocjach!

Jak jest w rzeczywistości?

Współcześnie, firmy oferujące pakiety internetowe, telewizyjne i telefoniczne, prześcigają się w proponowaniu atrakcyjnych usług, gdzie przysłowiowe „im więcej, tym lepiej” ma swoje zastosowanie. Firmy doceniają długodystansowe zaufanie, więc stałych klientów nagradzają promocyjnymi cenami – i tak jest zawsze. Niech cię nie zmyli, interesująca oferta dla nowych klientów. Owszem, początkowy okres – dwa, trzy miesiące – wpisuje się w kosztorys dość niskimi cenami. Jednakże po tzw. okresie próbnym  dopiero co upolowani klienci, muszą płacić czasem dwa razy więcej niż ci z długim stażem.

Co wybrać?

Wychodzę z założenia, że kablówka wraz z Internetem to podstawowy must-have. Firmy oferują coraz ciekawsze zestawienia kanałów telewizyjnych, pytając o twoje preferencje filmowe i programowe. Kilka dodatkowych kanałów sportowych, serialowych czy filmowych, za dodatkowe i niewielkie pieniądze, pozwalają na utrzymanie zainteresowań klienta, przy okazji pokazując, jak ważnym jest czynnikiem wiążącym.

Jeśli dodatkowo lubisz rozmawiać przez telefon stacjonarny, to połączenie kablówka plus Internet plus telefon stacjonarny z nielimitowanymi rozmowami, jest idealnym rozwiązaniem. Te pakiety mają to do siebie, że początkowa cena jest dość wysoka, aczkolwiek po przeliczeniu strat i zysków, dochodzimy do wniosku, że jednak jest to atrakcyjne rozstrzygnięcie sytuacji.