Właściciele skradzionych aut – do tego grona dołączyło w 2012 r. w samej Polsce ponad 15 tys. osób – szukają skutecznych sposobów ochrony swojego mienia. Rośnie popularność zaawansowanych rozwiązań, takich jak monitoring GPS, który daje nawet 90% skuteczność w odzyskaniu auta. Według nowego raportu ABI Research liczba instalowanych urządzeń tego typu służących do zabezpieczenia pojazdów przed kradzieżą wzrośnie do 2018 r. na świecie aż czterokrotnie.

Według danych policji w 2012 r. skradziono ok. 15,5 tysiąca samochodów, a ich wartość oszacowano na 521,8 mln zł. To o 12 mln zł więcej niż rok wcześniej. Choć spada liczba kradzionych aut, wciąż jest to powszechna sytuacja[1].

Jak oszacował w 2009 r. Auto Świat, w Polsce średnio co pół godziny kradzione jest jedno auto, a cały proceder trwa ok. kilkudziesięciu sekund. Z opublikowanych w tym roku międzynarodowych badań Cisco „Customer Experience Report ” wynika, że użytkownicy samochodów chcą wzrostu ich bezpieczeństwa. Przedsiębiorcy i osoby prywatne będą w coraz większym stopniu polegać na nowoczesnych rozwiązaniach zapobiegających kradzieżom aut – mówi Bartłomiej Dębski, Prezes Zarządu Cartrack Polska, polskiego oddziału firmy będącej jednym z globalnych liderów monitoringu GPS obsługującego na całym świecie ponad 500 tys. pojazdów.

Rynek rozwiązań monitorujących pojazdy m.in. w celu zapewnienia im ochrony rozwija się bardzo dynamicznie, odpowiadając na oczekiwania konsumentów.

– Nowy raport firmy badawczej ABI Research „Stolen Vehicle Tracking: Is There a Future for RF Technology?” wskazuje, że w ogromnym tempie rośnie liczba montowanych w samochodach systemów do monitoringu. Liczba instalowanych urządzeń tego typu służących do zabezpieczenia pojazdów przed kradzieżą wzrośnie na świecie czterokrotnie, z 35,5 mln w 2013 r. do 143 mln w 2018 r. – dodaje Bartłomiej Dębski.

Rozwijane są zaawansowane rozwiązania, które mają na celu integrację danych zbieranych przez różne urządzenia monitorujące, zwiększające nie tylko poziom ochrony, ale i komfort użytkowników dróg.

Według firmy badawczej Transparency Market Research światowy rynek inteligentnych systemów transportowych (ang. Intelligent Transportation System) ma rosnąć w tempie ok 11% rocznie. Badacze szacują, że w 2018 r. osiągnie on wartość 30,2 mld USD. Są to systemy informacyjne i komunikacyjne stosowane w zakresie pojazdów, infrastruktury i użytkowników, które usprawniają proces przesyłania danych pomiędzy nimi, w celu zapewnienia kierowcom szybszej, bardziej opłacalnej i bezpiecznej jazdy – mówi Wojciech Mach, Dyrektor Zarządzający Luxoft Poland, polskiego oddziału globalnego dostawcy rozwiązań IT m.in. dla wiodących światowych producentów samochodów i dostawców urządzeń motoryzacyjnych.

Firmy i właściciele samochodów na ich ochronę przeznaczają nie tylko duże środki finansowe, ale są także w stanie w tym celu udostępnić nawet swoje dane biometryczne.

– Konsumenci chcą lepiej chronić swoje auta za pomocą zaawansowanych technologii, stąd 60% osób badanych przez Cisco była skłonna do przekazywania swoich osobistych danych biometrycznych, takich jak np. odcisk palca czy próbki DNA, w celu zabezpieczenia samochodu przed kradzieżą. Wśród metod, które stosują producenci i użytkownicy pojazdów nadal jednak popularne są przede wszystkim tradycyjne sposoby, takie jak alarmy, przyciski autoryzujące, czy blokady skrzyni biegów – dodaje Kamil Jakacki, Dyrektor Sprzedaży na Polskę oraz Europę Środkowo-Wschodnią, Cartrack Polska.

Inne sposoby zabezpieczania pojazdów przed kradzieżą to np. znakowanie pojazdów mikrocząsteczkami z kodem PIN, czy ukryty w samochodzie skaner, który nie pozwoli na uruchomienie auta do czasu, aż nie wychwyci sygnału z karty ukrytej w dokumentach wozu, którą ma przy sobie kierowca. Złodzieje wkładają więc coraz więcej wysiłku i nakładów w kradzież pojazdów, a także w większym stopniu niż dawniej muszą liczyć się z porażką, ponieważ istnieją metody, takie jak monitoring GPS, dające według producentów ponad 90% skuteczność w odzyskaniu auta.


[1] http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/83623,dok.html