Polacy szturmują szkoły nauki jazdy. W ostatnim czasie zainteresowanie kursami wzrosło i to znacząco, bo o ok. 30-40 proc. Powód? Zmiany, które wejdą od przyszłego roku sprawią, że kursanci m. in. będą musieli zaliczyć dodatkowe szkolenia. Większe zainteresowanie sprawia, że kursant musi być bardziej elastyczny, żeby zakończyć naukę szybciej. A trzeba będzie jeszcze poczekać na egzamin. Czy jeszcze można zdążyć przed zmianami, które wejdą w 2016?

1408Imola.Still001

Kurs nauki jazdy trwa średnio dwa miesiące. Przyszły kierowca musi wyjeździć 30 godzin, jeżeli chce może uczestniczyć w wykładach, to kolejne 30 godzin. Jeżeli kursant chce zakończyć naukę szybko powinien dysponować czasem.

– W związku z tym, że szkoły przeżywają zwiększoną liczbę zainteresowanych nauką jazdy nie ma sytuacji, że instruktorzy siedzą i czekają. Jeżeli ktoś chce zdać jeszcze na obecnych zasadach powinien skończyć kurs jeszcze przed zimą. Trzeba też pamiętać, że na egzamin państwowy też się czeka, dlatego, ja bym już proponował jak najszybciej wybrać szkołę nauki jazdy – mówi newsrm.tv Ryszard Smoter, Właściciel szkoły jazdy IMOLA.

Co dokładnie zmieni się od przyszłego roku? Prawo jazdy będzie na próbę, na okres 2 lat. Jeżeli w tym czasie młody kierowca popełni trzy wykroczenia w ruchu drogowym straci uprawnienia do kierowania samochodem. I na tym nie koniec zmian. Obowiązkowy będzie tzw. zielony listek. Pojawią się też dodatkowe ograniczenia jeżeli chodzi o prędkość np. w terenie zabudowanym nie będzie można przekroczyć 50km/h , 80km/h poza terenem zabudowanym oraz 100km/h na dwujezdniowej drodze ekspresowej i na autostradzie.

Dostanie prawa jazdy będzie też droższe. Od przyszłego roku nie wystarczy już zdać egzamin teoretyczny i praktyczny. Kursant w okresie od czwartego do ósmego tygodnia od momentu otrzymania prawa jazdy będzie musiał uczestniczyć w praktycznym i teoretycznym szkoleniu z zakresu zagrożeń w ruchu drogowym. Kosz to 300 zł.

Źródło: newsrm.tv