Polski oddział firmy Cartrack, jednego z globalnych liderów monitoringu GPS obsługującego na całym świecie ponad 500 tys. pojazdów, ogłosił plany intensywnego rozwoju. Firma zapowiada dwukrotne zwiększenie zatrudnienia w działach sprzedaży i obsługi klienta. W najbliższych miesiącach znacząco zwiększy również ilość mobilnych zespołów instalatorskich. Celem spółki jest potrojenie obecnej liczby użytkowników systemu Cartrack do końca 2015 r., co zamierza osiągnąć dzięki wyróżniającej się w skali kraju jakości obsługi klienta. Rynek usług GPS rozwija się dynamicznie na całym świecie. Według danych ABI Research, liczba subskrypcji urządzeń i aplikacji, służących do monitoringu pojazdów może wzrosnąć globalnie z blisko 5,5 mln pod koniec 2013 r. do aż 107 mln w 2018 r. Rozwiązania te zyskują na popularności także w Polsce. Największe podmioty na rynku obsługują nawet do kilkudziesięciu tysięcy aut.

Cartrack Polska jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się graczy na polskim rynku usług monitorowania pojazdów. Celem firmy jest osiągnięcie w najbliższych latach pozycji najchętniej wybieranego przez rodzimych klientów dostawcy outsourcingowych usług geolokalizacji floty.

Na rynku polskim działa w sumie ponad sto podmiotów świadczących usługi z zakresu monitoringu GPS. Ok. 80 proc. dostawców sprzętu i monitoringu to mikroprzedsiębiorstwa, korzystające z cudzych rozwiązań, bez działów wsparcia technicznego i obsługi klienta. Jednym z naszych celów, oprócz intensywnych działań sprzedażowych wśród potencjalnych nowych klientów, jest przejęcie części rynku małych i średnich przedsiębiorstw, które korzystają z nieprofesjonalnych rozwiązań. Chcemy to osiągnąć m.in. poprzez edukację rynku i przekonanie potencjalnych klientów, dysponujących flotami samochodowymi, że korzystanie z usług wysokiej jakości zapewnia szybsze generowanie oszczędności. Po prostu bardziej się opłaca – mówi Bartłomiej Dębski, Dyrektor Zarządzający Cartrack Polska.

Wygrać jakością obsługi klienta

Polski odział Cartrack stawia na jakość obsługi klienta, którą zapewnia stale rozbudowywany zespół specjalistów. Od 2009 r. wzrasta ilość pracowników zatrudnionych w firmie. Do końca 2015 ich liczba w firmie Cartrack Polska ma sięgnąć 100 osób. To więcej, niż obecnie zatrudniają najwięksi gracze na rodzimym rynku. Na całym świecie Cartrack zatrudnia już 2 tys. specjalistów, a ich wiedza i ekspertyza stanowi jedną z najważniejszych wartości dla firmy. Także w jej polskim oddziale, korzystającym z międzynarodowych doświadczeń centrali.

– W najbliższych miesiącach podwoimy liczbę osób obsługujących odbiorców naszych usług w regionach kraju. Zwiększymy także liczbę mobilnych instalatorów, aby maksymalnie skrócić czas wdrażania sytemu Cartrack. Tymczasem dziś większość firm konkurencyjnych bazuje na zewnętrznych podwykonawcach, co często wpływa negatywnie na jakość świadczonych usług oraz serwisu posprzedażowego – tłumaczy Bartłomiej Dębski.

Obecnie na rynku monitoringu GPS rywalizację o klienta wygrać można łącząc niezawodną technologię z wysoką jakością obsługi, szybkim i profesjonalnym serwisem, a także umacnianiem bazy lojalnych, zadowolonych z usługi odbiorców.

– Atutem Cartrack jest wykorzystanie własnego oprogramowania i własnych urządzeń, w odróżnieniu od ok. 70 proc. firm na rynku. W oparciu o doświadczenie płynące z monitorowania ponad 500 tys. pojazdów oraz posiadania nowoczesnej, sprawdzonej w wielu krajach świata technologii, jesteśmy w stanie obsługiwać duże korporacje, banki czy instytucje państwowe. Możemy się pochwalić wewnętrznymi systemami zarządzania jakością oraz obsługą klienta w modelu 24/7. To źródło naszej przewagi konkurencyjnej – mówi Bartłomiej Dębski.

Choć szybkie i profesjonalne działanie powinno stanowić standard, według Cartrack wiele z podmiotów działających na rynku nie posiada odpowiednich zespołów, pozostawiając obsługiwane pojazdy bez koniecznego wsparcia.

– My idziemy o krok dalej, dbając o dostarczenie klientowi także wartości dodanej, którą stanowi znacząca optymalizacja kosztów w wielu obszarach. Takich jak m.in. oszczędność zużycia paliwa, zwiększenie bezpieczeństwa oraz stabilności biznesu i wreszcie lepsze zrozumienie sposobu działania sieci sprzedaży czy dystrybucji usług przedsiębiorstwa – dodaje Bartłomiej Dębski.

Potrzeba edukacji rynku

Celem Cartrack jest wyznaczanie nowych standardów w jakości oferowanych usług. Jak podkreśla Kamil Jakacki, Dyrektor ds. Sprzedaży w Cartrack Polska, jedną z misji firmy jest kształtowanie pozytywnego wizerunku usług monitorowania GPS w naszym kraju poprzez promocję unikatowego, doradczego podejścia do obsługi posprzedażowej klientów, które w Polsce wciąż nie jest standardem.

– Małe podmioty, nie dysponujące własną technologią, bazujące na rozwiązaniach zewnętrznych, generują często problemy wizerunkowe dla branży, ponieważ zazwyczaj nie dysponują zapleczem technicznym czy odpowiednimi zasobami ludzkimi. Rozwiązania oferowane przez takie firmy bywają często wadliwe lub uciążliwe w użytkowaniu – tłumaczy Kamil Jakacki.

Wszelkie działania sprzedażowe prowadzone przez nierzetelne podmioty prowadzą w efekcie do kreowania złego wizerunku branży, uderzającego również w profesjonalnych dostawców.

– Wyłącznie systematyczne poprawianie jakości usług przez uznane podmioty może odwrócić negatywne skutki działań nierzetelnych dostawców. Chcemy pomagać naprawiać ten rynek i pokazywać jego potencjalnym klientom, jak usługi dobrych dostawców mogą pomagać w osiąganiu oszczędności i lepszej efektywności biznesu – przekonuje Kamil Jakacki.

Poszczególne usługi monitoringu różnią się od siebie nie tylko jakością usług serwisowych, ale także m.in. sposobem prezentacji oraz interpretacji raportowanych danych. Systemy  uznanych firm mają zdolność raportowania różnych zdarzeń w interwałach czasowych nie przekraczających kilku sekund.

– Różnice jakościowe między usługami różnych dostawców mają zazwyczaj bezpośrednie przełożenie na to, czy monitoring floty okaże się niepotrzebnym wydatkiem, czy też narzędziem zmniejszania kosztów eksploatacji pojazdów. Z branżowych analiz wynika, że prawidłowo zainstalowane systemy dają firmom oszczędności na wydatkach na flotę sięgające nawet do 35 proc. – podsumowuje Kamil Jakacki.

Szanse i wyzwania rynku monitoringu floty

Według danych ABI Research, liczba subskrypcji urządzeń i aplikacji, służących do monitoringu pojazdów, może wzrosnąć globalnie z blisko 5,5 mln pod koniec 2013 r. do aż 107 mln w 2018 r. Wpływ na rozwój technologii wykorzystujących m.in. GPS i GSM będą miały także działania Komisji Europejskiej, która zadecydowała, że od października 2015 r. każdy samochód wypuszczany na rynek na terenie Unii będzie musiał być wyposażony w system automatycznego powiadamiania służb w razie wypadku, tzw. eCall.

Jak przekonuje Bartłomiej Dębski, także w Polsce usługi GPS będą dynamicznie się rozwijać, choć dostawców systemów monitoringu floty czekają duże wyzwania.

– 95 proc. naszych klientów to podmioty dysponujące rozbudowanymi flotami samochodów. Segment klientów indywidualnych jest wciąż mały. Może to ulec zmianie w najbliższych latach, zwłaszcza dzięki regulacjom prawnym takim jak projekt eCall, ale wciąż jest to melodia przyszłości. Większość dużych przedsiębiorstw już korzystała lub obecnie korzysta z usług opartych na technologii GPS oraz telemetrii. To właśnie w ich przypadku sposobem na zwrócenie uwagi na konkretną ofertę będą szczególnie takie atuty potwierdzone praktyką, jak doskonałe usługi serwisowe czy dostęp do bardzo szczegółowych danych i rozbudowanych raportów dotyczących floty. Jesteśmy do tego przygotowani – podsumowuje Bartłomiej Dębski.