Niezależnie od tego czy, czy jazda samochodem jest naszą pasją, czy też jeździmy ze względu na wygodę, każdy kierowca prędzej czy później staje przed problemem zakupu odpowiednich opon. Przypominamy sobie o nich zwłaszcza tuż przed zimą, kiedy okazuje się, że wyciągnięty z piwnicy komplet zimowek jest już mocno zużyty i potrzebujemy nowych. Na co zwracać uwagę? Jak wybrać dobre jakościowo opony zimowe?

Kiedy zmienić opony?

Wcześniej jednak warto odpowiedzieć na pytanie o najlepszy czas dla przejścia z opon letnich na zimowe. Najpopularniejsza zasada mówi, że zimówki zakładamy wtedy, gdy temperatura spada poniżej 7 stopni Celsjusza, czyli najczęściej ma to miejsce pod koniec października lub na przełomie października i listopada. Zdecydowanie lepiej jest założyć zimowe opony nieco za szybko niż za późno. Opony lenie zaprojektowane są tak, aby znosić wysokie temperatury panujące przy asfalcie, zaś w zimnie znacznie twardnieją. Powoduje to, że znacznie gorzej odprowadzają wodę w trakcie jazdy, zmniejsza się przyczepność, a samochód nawet na niewielkim błocie pośniegowym zaczyna ślizgać się jak na nartach. Opony zimowe produkowane są ze znacznie twardszej gumy oraz wycinane są w nich głębsze bieżniki pozwalające na szybsze odprowadzenie wody i śniegu. – podkreśla pracownik Almot-Auto, oferujący opony w Piasecznie.

Etykieta i oznaczenie

Przeszło od czterech lat na terenie Unii Europejskiej panuje obowiązek etykietowania opon. Jak czytać zawarte etykietach informacje? Podane są na nich trzy parametry: pierwszym z nich jest klasa efektywności paliwowej, która oznacza jak duży opór stawia opona w trakcie jazdy. Im mniejszy opór, tym wyższa klasa i tym mniej paliwa zużyjemy. Kolejne oznaczenie to klasa przyczepności na mokrej nawierzchni. Określa ona jak długa jest droga hamowania na mokrej drodze przy przędności 80 km/h. Na samym końcu, za pomocą decybeli został zapisany hałas jaki wytwarza opona w trakcie jazdy.

Na co dodatkowo zwrócić uwagę? Warto przyjrzeć się oponie i poszukać na niej symbolu płatka śniegu wpisanego w trzy górskie szczyty. To oznaczenie to tak zwany 3PMSF, czyli three peak mountain snow flake. To oficjalne oznaczanie opony zimowej, która spełniła określone prawem wymagania odnośnie jakości. Często przy tym symbolu można znaleźć tak, że litery M + S, czyli mud + snow, oznaczające oponę błotno-śniegową. Należy jednak pamiętać, że to oznaczenie nie zostało ujęte w żadnych zapisach prawnych i wymogach odnośnie opon zimowych, jest jedynie oznaczeniem stosowanym przez producentów. Opona oznaczona jedynie znakiem M + S, bez symbolu płatka i szczytu, nie musiała przechodzić żadnych testów, które potwierdzałby jej „zimowość”.

Nordycka czy alpejska?

Możemy także spotkać się z podziałem opon na nordyckie i alpejskie. Opony nordyckie tworzone są przede wszystkim z myślą o jeździe po lodzie i śniegu, w warunkach ostrej zimy, która występuje głównie w krajach skandynawskich, stąd też nazwa. Dla warunków atmosferycznych panujących w Polsce znacznie lepiej sprawdzą się opony alpejskie, których producenci skupiają się na zapewnieniu maksymalnej przyczepności podczas jazdy po błocie pośniegowym oraz suchej nawierzchni.

Lepiej wcześniej, niż później

Zanim jesienno-zimowa pogoda nas zaskoczy dobrze jest wcześniej sprawdzić stan i zużycie opon, których używamy jako zimowe. Unikniemy wtedy wielu problemów związanych z kupnem nowych pod presją, a także będziemy mieć pewność co do naszego bezpieczeństwa na drodze.