Według ostatnich badań prawie połowa polskich seniorów (46%) postrzega sytuację finansową osób po 65. roku życia w Polsce jako złą. Jest to jednocześnie grupa, która najchętniej udziela pomocy materialnej rodzinie i najbliższym. I właśnie dlatego osoby starsze należy edukować, jak nie dać się oszukać i nie narażać domowego budżetu.

 

Oszuści posiłkują się wieloma metodami i bardzo często je zmieniają, aby wyłudzić pieniądze. Najczęściej ich ofiarami padają osoby starsze. Łatwowierność i chęć pomocy najbliższym powoduje, że seniorzy stają się dla naciągaczy łatwym celem. Według raportu Grupy KRUK, który przygotował TNS Polska, seniorzy częściej pomagają finansowo innym niż sami otrzymują taką pomoc. Regularnego wsparcia  rodzinie udziela aż co trzeci senior (33%). Ponadto osoby starsze często nieświadomie udzielają zbyt wielu informacji obcym osobom.

Metoda „na wnuczka”

Obecnie naciągacze stosują wiele metod oszukiwania osób starszych i wyłudzają od nich całkiem spore kwoty. Najbardziej znaną i najczęściej stosowaną metodą jest metoda „na wnuczka”. Oszuści wprowadzają swoje ofiary w błąd, podając się za członka rodziny. Prowadzą rozmowę telefoniczną
w taki sposób, aby potencjalna ofiara sama podpowiedziała im, za kogo mogą się podać – wnuczka, bratanka, siostrzenicę z dalszej rodziny.
Pod pozorem niepowtarzalnej okazji (np. promocja w sklepie, okazyjny zakup mieszkania lub auta), lub nagłego nieszczęścia (np. wypadek samochodowy, choroba), dzwoniąca osoba zwraca się z prośbą o natychmiastową pomoc finansową. Kiedy senior decyduje się na jej udzielenie, sprawca sam deklaruje odbiór pieniędzy w domu ofiary, jednak w ostatniej chwili rzekomo zmienia zdanie i wysyła zaufaną osobę, której należy przekazać pieniądze.

Nie można w takich sytuacjach stracić zdrowego rozsądku i zimnej krwi. Do każdej informacji należy podejść bardzo ostrożnie. Oszuści często oferują podwiezienie do banków lub bankomatów, chcą spotkać się jak najszybciej i często dzwonią do swojej ofiary, aby ta nie zdążyła zawiadomić rodziny. Ważne, żeby zdać sobie sprawę, że każdy może paść ich ofiarą, ponieważ najpierw typują oni odpowiednie osoby – najczęściej wybierają ludzi starszych, mieszkających samotnie w dużych miastach. Wykorzystują głównie dane zawarte w książkach telefonicznych, wyszukując imiona, które obecnie rzadko występują i mogłyby świadczyć o tym, że abonentem jest osoba starsza. Dlatego bardzo ważne jest, żeby uczulić swoich dziadków i babcie czy rodziców, aby w każdej sytuacji zachować przezorność, szczególnie podczas rozmowy telefonicznej.

Ostatnio przestępcy podają się nawet za policjantów, mówiąc, że ktoś chciał starszą osobę oszukać
i potrzebują pieniędzy, aby zatrzymać sprawcę na gorącym uczynku. Pamiętajmy, że  policjanci nigdy nie będą chcieli od nas pieniędzy do takiego celu! Jeżeli otrzymali Państwo taki telefon, powinni Państwo natychmiast powiadomić policję
– mówikomisarz Andrzej Browarek z Komendy Stołecznej Policji. 

Aby nie paść ofiarą oszusta, zazwyczaj wystarczy tylko jeden telefon do rodziny w celu upewnienia się, czy rzeczywiście ktoś potrzebuje pomocy. Ponadto, jeżeli coś wydaje nam się podejrzane i może być oszustwem, należy koniecznie zawiadomić policję, aby unikną wyłudzenia pieniędzy i aby kolejne osoby też nie zostały pokrzywdzony.

Miły nie zawsze znaczy uczciwy

Osoby starsze łatwo ująć grzecznym i kulturalnym zachowaniem. Miły młody człowiek, który proponuje zaniesienie zakupów do domu i prosi o możliwość skorzystania z telefonu, niestety nie zawsze ma uczciwe zamiary. Należy pamiętać, że oszustwami trudnią się nie tylko mężczyźni.  Sympatyczna dziewczyna, która telefonuje w imieniu „wnuczka” wcale nie musi być jego koleżanką. Uczulajmy naszych bliskich, by nie dawali się zwieść w sytuacji, gdy za dobrymi manierami idzie niecodzienna prośba.

 Fałszywi kontrolerzy

Według badań 38% seniorów twierdzi, że czasem uda im się coś odłożyć, jednak zazwyczaj  wystarczy im tylko do końca miesiąca, a 30% deklaruje, że nie wystarczy im nawet do końca miesiąca, dlatego tym bardziej trzeba być czujnym, aby nie paść ofiarą naciągacza i nie stracić oszczędności życia. Oszust może podawać się na przykład za pracownika zakładu gazowniczego, wodociągowego lub elektryka. Przekonać o konieczności instalacji w domu np. czujnika gazowego i zażądać podpisania dokumentów oraz odcinka emerytury. Może także zainstalować w mieszkaniu kosztowne urządzenia, bądź wymieniać całkiem dobrze działające sprzęty na nowe, obciążając niepotrzebnymi kosztami swoją ofiarę.

Pamiętaj!

Komisarz Andrzej Browarek ze Stołecznej Komendy Policji przestrzega przed obdarzaniem zbyt dużym zaufaniem osób obcych i podaje kilka złotych zasad, których przestrzeganie może  uchronić nas przed naciągaczami:

  1. Bądź ostrożny w kontakcie z nieznajomym.
  2. Nigdy nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz. Nie ufaj osobom, które telefonicznie podają się za krewnych lub ich przyjaciół.
  3. Zawsze potwierdzaj „prośbę o pomoc”, kontaktując się z Twoimi bliskimi: wykonaj telefon lub porozmawiaj bezpośrednio.
  4. Wszelkie telefoniczne prośby o pomoc, w tym z zagranicy, grożą utratą pieniędzy.
  5. Gdy ktoś dzwoni w takiej sprawie i podejrzewasz, że to może być oszust – koniecznie powiadom Policję (nr 112 z telefonów komórkowych lub 997 z telefonów stacjonarnych)!