Rozmowy przy suto zastawionym stole, w tle niejednokrotnie walczący o uwagę domowników i ich gości telewizor. Dla wielu osób święta i inne rodzinne okazje np. urodziny, przy których spotykają się krewni, to czas wścibskich pytań, wielkiego obżarstwa, które skutkuje dodatkowymi kilogramami i maraton filmowy w telewizji. Jak nakłonić rodzinę do aktywniejszego spędzenia czasu w większym gronie?

Zanim podzielimy się z bliskimi pomysłem o aktywnym spędzaniu świątecznych chwil, pamiętajmy o najważniejszej zasadzie – nic na siłę. Nikomu przecież nie chodzi o to, żeby nastoletni syn, teściowa czy szwagier czuli się zmuszani do czegokolwiek. Aktywnie spędzany czas ma nas do siebie zbliżać, a nie dodatkowo poróżniać. Oto trzy pomysły, które warto wypróbować bez względu na wiek, płeć i zainteresowania różnych członków rodziny.

Dziadek odkrywa w sobie Sherlocka

Nic tak nie łączy ludzi, nawet gdy dzielą ich całe pokolenia i bagaż doświadczeń, jak wspólny cel i potrzeba odkrywania tajemnic. Zamiast opowiadania po raz dziesiąty anegdotek z czasów młodości czy oglądania kolejnego filmu z przygodą w tle, można wspólnie zmierzyć się z frapującą zagadką, wybierając się do tzw. escape roomu. Zamknięci na godzinę w pokoju pełnym tropów i zaskakujących przedmiotów, członkowie rodziny będą musieli wykazać się zdolnością logicznego myślenia, umiejętnościami szybkiego rozwiązywania problemów i współpracą w grupie. Wizyta w pokoju zagadek może zaowocować nawiązaniem nici porozumienia pomiędzy krewnymi, którzy na co dzień niewiele ze sobą rozmawiają, zestresowanym pozwoli oderwać się na chwilę od codziennych zmartwień, a np. w dziadku czy babci obudzić nowe zainteresowania i chęć odkrywania nowych rzeczy. Zabawa może okazać się na tyle wciągająca, że tego rodzaju wyjścia będą mogły stać się nową rodzinną tradycją.

Ciocia oddycha pełną piersią

Nuda, obżarstwo, ociężałość, bóle pleców? Koniec wymówek – w ładną pogodę warto całą rodzinę wyciągnąć z domu i trochę się poruszać. Wyjątkowo opornych na wszelkiego rodzaju aktywności fizyczne można namówić chociażby na spacer – już półgodzinna przechadzka robi różnicę, poprawiając samopoczucie i łagodząc objawy wielu chorób. Samo spacerowanie może się jednak wielu członkom rodziny wydać nudne, dlatego warto sięgnąć po… rower. Na dwóch kółkach można szybciej i sprawniej odwiedzić wiele interesujących miejsc w okolicy lub uciec od miejskiego zgiełku. Dla dzieci wspólna przejażdżka stanowić będzie prawdziwą frajdę, zapewniającą ujście dla nieposkromionej energii, która zwykle je rozpiera. Dla babci lub cioci, które do tej pory jedynie próbowały zacząć się ruszać dla zdrowia, wycieczka rowerowa może stanowić inspirację do zmiany stylu życia na bardziej aktywny, a zestresowanemu ojcu czy wujkowi pozwoli w pełni się zrelaksować. Wymówki? Nie mamy tylu rowerów? Od czego są te miejskie! Słabsza kondycja lub problemy ze stawami? Odpowiedź brzmi: rower elektryczny taki jak np. Le Grand eLille, który wcale nie zwalnia z tradycyjnego pedałowania, a jedynie je w różnym stopniu ułatwia. W praktyce oznacza to doskonały sprzęt dla osób, które dopiero budują kondycję, od czasu do czasu wolą zmęczyć się mniej niż podczas standardowej przejażdżki lub po prostu nie lubią zostawać w tyle, goniąc domowych kolarzy.

Wnuczka wyłącza tablet i telefon

Najmłodsi członkowie rodziny w pochmurny świąteczny dzień szybko zaczynają się nudzić. Najchętniej spędzają czas wolny nie przed telewizorem albo ze smartfonem w dłoni lub przy komputerze. Uzależnionych od internetu i urządzeń mobilnych dorosłych co chwila przeglądających serwisy społecznościowe również jest coraz więcej. Młodzież w momentach wolnych od nauki zamyka się w pokojach i godzinami gra w gry komputerowe. Jak oderwać krewnych od rozmaitych urządzeń, gier i internetu i zachęcić ich do wspólnego spędzania czasu? Dobrym sposobem może być np. turniej gier planszowych. I bynajmniej nie chodzi tu o oklepanego „Chińczyka”. Na rynku możemy znaleźć imponujący wybór planszówek – począwszy do gier strategicznych, przez takie, które opierają się na popularnych serialowych i filmowych motywach, grach, których tłem są różne okresy w historii Polski np. czasy PRL-u, po planszówki dla najmłodszych, ale też i tylko dla dorosłych. Wspólny turniej gier może wciągnąć bliskich w różnym wieku, uatrakcyjnić wspólnie spędzony czas i co najważniejsze – pokazać, że święta bez urządzeń mobilnych mogą być udane.

Propozycji na aktywne spędzenie czasu z najbliższymi jest znacznie więcej. Pamiętajmy, że tylko od nas zależy czy święta skończą się kłopotami trawiennymi, kłótniami o polityce i prowadzeniu domu czy też dobrymi wspomnieniami. Tak czy owak – warto próbować!

 

Źródło: Le Grand