Wigilia św. Andrzeja to według ludowej tradycji noc pełna magii, czarów, znaków i symboli. Właściwa ich interpretacja pozwala w dyskretny sposób podejrzeć przyszłość, szczególnie tę dotyczącą zamążpójścia. Opowiadań dotyczących genezy ustanowienia tej nocy jest wiele, choć jak to zwykle w ludowych przekazach większość z nich to przypuszczenia i domysły. Jedna z historii mówi, że kolebką tych wierzeń jest starożytna Grecja. Grecy wierzyli, że po śmierci dusza ludzka wyposażona zostaje w dar jasnowidzenia, co pozwala jej wywierać wpływ na rzeczywistość, ofiarując żyjącym prorocze sny. I to właśnie do dusz zmarłych kierowali swoje prośby, kiedy chcieli zobaczyć czekającą ich przyszłość. Kolejne pokolenia wchłonęły te przekonania, wierząc, że to właśnie okres przedadwentowy przyciąga na ziemię duchy, dzięki którym wróżby andrzejkowe mają magiczną moc sprawczą.

Pomysłów na wytypowanie panny, której w najbliższym czasie pisana będzie biała suknia i welon jest wiele. Ustawianie lewego buta w rzędzie aż do progu, rozrzucanie po pokoju kości dla psa (pierwsza zjedzona kość oznaczała najszybszy ożenek panny, która ją zostawiła). Imię wybranka panny poznawały, obierając jabłko tak, aby powstała tylko jedna obierka. Rzucały ją za siebie, a powstały w ten sposób kształt oznaczał pierwszą literę imienia kandydata na męża.

Najpopularniejsza wróżba andrzejkowa praktykowana po dziś dzień to lanie wosku przez dziurkę od klucza. Powstały wzór ma być zapowiedzią tego co czeka nas w przyszłości, np. anioł oznaczał szczęście, gwiazda – powodzenie, kwiat – smutek, orzeł – osiągnięcie zamierzonych celów, a serce – wielką miłość. Noc andrzejkowa w kilku regionach naszego kraju np. na Rzeszowszczyźnie oprócz wróżb niesie ze sobą także obawę przed schodzącymi w tym okresie na ziemię duszami potępieńców. Osłoną, która ma odstraszać błąkające się dusze są ogniska zwane ogniem Świętego Andrzeja.

Tradycje i wierzenia związane z magią nocy andrzejkowej w znaczniej mierze przetrwały do dzisiaj. I choć są stałym elementem obchodów andrzejkowych, traktowane są z przymrużeniem oka, jako forma zabawy i rozrywki. Andrzejki to dziś głównie czas zabawy, spotkań w gronie znajomych i przyjaciół. To czas ostatnich szaleństw przed rozpoczynającym się adwentem. Spotkania te nie stawiają żadnych ograniczeń w kwestii wieku, stanu cywilnego czy płci, tak jak było to w dawnych czasach, kiedy monopol na tę noc miały wyłącznie panny.

Dziś oczekiwania wobec święta są inne. Tradycja obchodzenia Nocy Andrzejkowej mocno zakorzeniła się w polskiej tradycji, co nie uszło uwadze menedżerom branży turystycznej. Pomysłów organizatorom imprez  nie brakuje. Każdy chce zaskoczyć i przygotować coś niepowtarzalnego dla swoich gości. „Andrzejki na stałe wpisały się w kalendarz naszych listopadowych imprez, pogoda za oknem sprzyja chęci integracji i zabawy przy żywej muzyce, wspólnym biesiadowaniu i zabawie w „magię”. Koszt 70 złotych nie jest wygórowaną kwotą, a gwarantuje spędzenie miłego wieczoru w gronie osób lubiących zabawę. To zawsze lepsze od leniwego wieczoru w domu” przekonuje Jan Sobieski z Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego Tanew w Ulanowie.

Warto jednak zaznaczyć, że Polska nie jest jedynym krajem, który kultywuje tradycję andrzejkową. Najbardziej hucznie dzień św. Andrzeja, patrona swojego kraju obchodzą Szkoci. Jest to święto narodowe, do którego mieszkańcy przywiązują ogromną wagę, świętując zarówno na ulicach, jak i w domach, uczestnicząc w imprezach masowych i kameralnych, przy akompaniamencie muzyki z bajkowym pokazem sztucznych ogni w tle. Dokładnie w tym samym czasie co Polacy, noc św. Andrzeja obchodzą nasi zachodni sąsiedzi. Do najciekawszych niemieckich wierzeń ludowych należy przekonanie, że panna ujrzy we śnie swojego przyszłego wybranka tylko wtedy gdy spać położy się naga, bądź też wiara w to, że kierunek z którego dochodzi szczekanie psów, będzie symbolizował pochodzenie przyszłego męża.

Bez względu na to kiedy i jak obchodzona jest noc andrzejkowa, na uwagę zasługuje fakt dużego znaczenia tego święta. Tradycja kultywowania nocy św. Andrzeja przetrwała pięć wieków. I nawet  jeśli dziś ma ona tylko formę zabawy to warto ją przekazywać, bo każda okazja do świętowania jest dobra