Przez jednych kochana, przez drugich nienawidzona. Broda, bo o nią chodzi, stała się w ostatnim czasie tematem do wielu dyskusji w dziedzinie stylu. Niezależnie od ocen na ten temat, mężczyźni stanęli przed sporym wyzwaniem w kreowaniu swojego wizerunku – zapuszczać brodę, czy ją golić?!

 

Dlaczego broda?

Zrobić można wszystko, ale czy to posiada to sens?! No właśnie, tak samo z brodą – brodę można zapuścić, ale czy to posiada jakikolwiek sens?! Dlaczego mężczyźni coraz częściej decydują się jednak na jej zapuszczenie?!

Na zapuszczenie brody powinni zdecydować się przede wszystkim ci mężczyźni, którzy mają do tego warunki. Zarost zarostowi jest przecież nierówny i ktoś, kto w genach nie ma bujnego owłosienia na twarzy, powinien sobie brodę darować lub ewentualnie postawić na lekki zarost. Zapuszczać brodę powinni głównie też ci mężczyźni, którym broda się po prostu podoba. Zarost przecież to nie tylko włosy, to pewnego rodzaju styl. Na brodę mogą też, choć nie muszą, zdecydować się panowie, którzy chcą alternatywy dla fryzury. Broda sprawdzi się zarówno dla łysych, jak też tych o bujnej czuprynie. Ponadto nikt na twarzy, w przeciwieństwie do głowy, na pewno nie wyłysieje.

 

Jak rośnie broda?

Włosy rosną mniej więcej 0,5-0,6 milimetrów na dobę. Daje to efekt 4 milimetrów tygodniowo i 1,5 centymetra miesięcznie. Do 5-centymetrowych włosów potrzeba więc ponad kwartału. Zapuszczanie brody przypomina zapuszczanie włosów i liczy się przede wszystkim cierpliwość, zwłaszcza jeśli posiadamy wizję co dalej z tym zrobić.

 

Trudne, ale warte zachodu początki

Brodę należy zacząć zapuszczać od zastanowienia się nad tym, czy na pewno ją zapuścimy. Po pierwsze czy mamy do tego warunki, czyli czy owłosienie naszej twarzy na to pozwala. Po drugie czy jesteśmy na to zdecydowani, czyli czy owłosienie na twarzy się nam podoba. Jeśli już udzieliliśmy sobie pozytywnych odpowiedzi na powyższe pytania, należy przejść od teorii do praktyki.

Przez pierwszy i drugi tydzień czekamy aż włosy na twarzy zaczną rosnąć. Ten okres okazuje się zazwyczaj decydujący. Do włosów, coraz dłuższych włosów, trzeba przywyknąć. Wiąże się to przecież z zaakceptowaniem jakiegoś dodatkowego elementu na twarzy. Przez pierwszy i drugi miesiąc pozwalamy włosom swobodnie rosnąć. Bez potrzebnego materiału nie wykonamy zadania. W tym wypadku chodzi oczywiście o materiał w postaci włosów i zadanie w postaci zapuszczania brody. W trzecim miesiącu, gdy włosy przestają żyć z nami w zgodzie i zaczynają żyć swoim życiem, czas je okiełznać. Przyda się wówczas wizyta u barbera, czyli tak zwanego fryzjera od bród. Wykona on odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne oraz podetnie naszą brodę we właściwy sposób nadając jej zamierzonego przez nas kształtu. Ważne też, aby zapuszczając brodę nie zapominać o jej pielęgnacji za pomocą kosmetyków. Pomogą w tym specjalne szampony, odżywki, olejki i balsamy. Wiele informacji o tym jak dbać o brodę znajdziesz w beardman.pl. Pamiętajmy, tak jak we wszystkim, tak w kwestii brody, początki należą do najtrudniejszych, ale efekty końcowe zawsze zadowalają.