Jeszcze kilkadziesiąt lat temu noszenie okularów mogło wprawiać w zakłopotanie, jednak dzisiejsze trendy na dobre wpisały okulary w modowe stylizacje, a trafnie dopasowane oprawki stały się symbolem dobrego gustu ich właściciela, podkreślającym jego charakter. M.in. z tych względów okulary zyskały popularność nawet wśród osób bez wad wzroku – w postaci tzw. „zerówek”, czyli okularów niepełniących funkcji korekcyjnej. Czy jednak takie okulary są zdrowe dla naszych oczu? Odpowiada Paweł Szczerbiński, optyk i optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

„Zerówki” są ok?

Wbrew wciąż popularnym obawom towarzyszącym noszeniu tzw. „zerówek” (oprawy
z soczewkami o mocy 0 dioptrii), takie okulary nie muszą być dla nas niebezpieczne. Co więcej, mogą pozytywnie wpływać na nasze przyzwyczajenia związane ze wzrokiem! Oczywiście tylko w przypadku, kiedy kupujemy je u profesjonalnego optyka.

 

– Jeśli już decydujemy się na okulary bez mocy korekcyjnej, warto wybrać soczewki okularowe z powłoką antyrefleksyjną – soczewki bez niej będą powodowały wrażenie patrzenia przez „szybę”, a to często wpływa na zmęczenie. Antyrefleks zapewni nam większy kontrast widzenia i uniemożliwi wystąpienie niepożądanych odbić. Ponadto, sam fakt obecności powłoki antyrefleksyjnej wpływa korzystnie na nasz wizerunek – oczy w takich okularach są ciekawie podkreślone. To co będę na pewno polecał to soczewki nie tylko z antyrefleksem, ale także z powłoką filtrującą. Dzięki temu okulary będą pełnić nie tylko funkcję estetyczną, ale zadbają o zdrowie naszych oczu np. podczas korzystania z powszechnie nas otaczających urządzeń elektronicznych. „Zerówki” z odpowiednią powłoką ochronią nasz wzrok także w słoneczny dzień przed nadmiarem promieni słonecznych, choć oczywiście nie tak skutecznie jak okulary przeciwsłoneczne – komentuje Paweł Szczerbiński, optyk i optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Dlaczego u optyka?

To, że okulary „zerówki” nie korygują naszego wzroku, nie oznacza, że nie powinniśmy zwracać uwagi na ich wybór. Wszelkie krzywizny, zarysowania czy inne niedoskonałości „soczewki” mogą zaburzać poprawne widzenie. Natomiast wszystkie te odstępstwa wpływają destruktywnie na nasze zdrowie – oczy będą się męczyć oraz przesyłać do mózgu błędne informacje o otaczającym nas świecie. Sprzedawca w markecie czy na straganie na da nam gwarancji rzetelnego wykonania okularów. Ponadto, o „zerówki” nie powinniśmy dbać mniej niż o tradycyjne okulary korekcyjne. Do ich czyszczenia najlepiej wykorzystywać specjalne materiały i płyny, aby nie powodować mikrouszkodzeń. Dobrze, aby okulary w czasie, w którym nie znajdują się na naszej twarzy, przechowywać w przeznaczonym do tego futerale.

– Okulary zerówki są coraz bardziej popularne i to nie tylko ze względów estetycznych. Coraz więcej z nas jest bardziej świadomych, że należy zabezpieczać nasze oczy przed elektroniką. Kto z nas nie posiada smartfona? – podsumowuje Paweł Szczerbiński.

Kiedy możemy mieć pewność, że trafiliśmy na kompetentnego optyka? Sprawdźmy jego doświadczenie oraz uprawnienia. Jednym z szybkich sposobów na zweryfikowanie dobrego optyka jest sprawdzenie, czy jest on zrzeszony w cechu, należącym do Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej. To instytucja, która zrzesza jedynie wykwalifikowanych i posiadających doświadczenie zawodowe specjalistów, których obowiązują zapisy Kodeksu Etyczno-Zawodowego Optyka. Profesjonalnego optyka możemy poznać także po rzeczowej i wnikliwej rozmowie z klientem. Powinien znać i rozumieć charakterystykę oraz przeznaczenie różnorodnych soczewek okularowych. Powinien też umieć zidentyfikować różnorodne właściwości opraw okularowych pod względem ich zastosowania w poszczególnych okolicznościach. Oczywiście musi także posiadać umiejętności warsztatowe w zakresie montażu i naprawy okularów. Z klientem powinien przeprowadzić wnikliwy wywiad, na bazie którego zaproponuje najkorzystniejsze i dopasowane do jego oczekiwań rozwiązanie.