Na polskich drogach ginie średnio 10 osób na każde 100 wypadków, tymczasem w Unii Europejskiej są to średnio 2-3 osoby. – Polacy mają wciąż zbyt małą wiedzę o tym, jak prawidłowo wzywać ratowników i udzielać pierwszej pomoc ofiarom wypadków. Na szczęście rośnie zainteresowanie szkoleniami z tego zakresu – mówią eksperci ratownictwa medycznego.

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach od 15 lat organizuje szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Wzięło w nich udział już kilka tysięcy osób. Popularność szkoleń rośnie, bo rośnie świadomość społeczna i poczucie odpowiedzialności.

– Zwiększenie zainteresowania szkoleniami zauważamy zwłaszcza w przypadku szkoleń otwartych, na które osoby przychodzą prywatne, z własnej woli, nie przymuszane przez pracodawcę. Tu jest inna motywacja, a tym samym inne zaangażowanie w zajęcia. Takie osoby znacznie lepiej poradzą sobie później z udzieleniem realnej pomocy, np. ofiarom wypadku drogowego – mówi Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.

Podstawowe szkolenia organizowane przez katowickie WPR odbywają się przynajmniej raz w miesiącu. To jednodniowe zajęcia z zakresu udzielania pierwszej pomocy w stanach nagłego zagrożenia życia, np. w wyniku wypadków samochodowych – W Polsce na drogach ginie średnio 10 osób na każde 100 wypadków, tymczasem w Unii Europejskiej są to średnio 2-3 osoby. Dzieje się tak m.in. dlatego, że Polacy pozostają zbyt bierni w przypadku np. wypadku i wciąż boją się udzielać pierwszej pomocy. My staramy się przede wszystkim nauczyć ich ten strach przezwyciężyć, zaszczepiamy konkretny model postępowania tzw. łańcuch przeżycia. Po opanowaniu tych kilku prostych zasad strach mija – podkreśla Wojciech Miciński, zastępca dyrektora WPR ds. medycznych.

W trakcie kursu uczestnicy przyswajają naukę resuscytacji krążeniowo – oddechowej oraz użycie automatycznego defibrylatora zewnętrznego. Poznają także sposób postępowania w przypadku urazów, omdleń i zatruć.

Instruktorzy prowadzący szkolenia to ludzie na co dzień pracujący w systemie ratownictwa. To ważne, bo przekazują wiedzę jak najbardziej praktyczną, opartą na własnych doświadczeniach, często dramatycznych. – Ci ludzie uczestniczyli w ostatnich latach w bardzo trudnych akcjach, jak choćby tej po zawaleniu się hali MTK czy po zderzeniu się pociągów pod Szczekocinami. Te tragiczne wydarzenia ukształtowały ich jako ratowników, teraz część swej wiedzy i umiejętności mogą przekazać na tego typu szkoleniach – podkreśla Artur Borowicz.

Od wielu lat ratownicy WPR szkolą nie tylko dorosłych, ale i dzieci. Co roku wspólnie ze śląską policją, Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego i wieloma innymi podmiotami prowadzą akcje propagujące wśród najmłodszych bezpieczeństwo drogowe i profilaktykę zdrowia. Szkolenia organizowane są też w parafiach, a nawet podczas zajęć uniwersytetu trzeciego wieku.

 ***

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach jest największą strukturą pogotowia ratunkowego w kraju. Obsługuje obszar, który zamieszkuje prawie 3 mln mieszkańców. Wchodzi w skład systemuPaństwowe Ratownictwo Medyczne i realizuje zadania w zakresie ratownictwa medycznego. W ramach Systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne WPR w Katowicach dysponuje 85 zespołami ratownictwa medycznego z czego 38 to zespoły specjalistyczne a 47 to zespoły podstawowe. Bezpośrednio wstrukturze WPR w Katowicach funkcjonują 74 zespoły ratownictwa medycznego (41 podstawowych i 33 specjalistyczne), a 11 zespołów (6 podstawowych i 5 specjalistycznych) tworzą podwykonawcy. Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach pod kierownictwem dyrektora Artura Borowicza zostało laureatem licznych nagród  i wyróżnień.